Dermatic.pl Aesthetic Business

portal informacyjno-branżowy ISSN 2719-7980

Toksyny – jak wpływają na nasz organizm i wygląd ?(cz. 2)

, ten tekst przeczytasz w: 4 minuty

Co znajdziesz w artykule?

Kontynuujemy rozmowę z toksykologiem Erykiem Matuszkiewiczem. W części pierwszej mówiliśmy o wpływie toksyn i trucizn na zdrowie i wygląd. Teraz kolej na niepożądane efekty stosowania kosmetyków oraz objawy po przechorowaniu covid-19.

rozmawiał Artur Adamczak

Część 1 wywiadu czytaj – TUTAJ

Trochę zmieniając temat… W swojej karierze zawodowej miał Pan doktor kontakt z takimi pacjentami, którzy używali jakichś produktów kosmetycznych i niestety coś się przydarzyło? Nie tak zadziałał ten preparat, że doszło do jakichś powikłań. Czy są też takie przypadki, że ktoś sięga po jakiś produkt kosmetyczny i niestety czegoś nie doczytał w ulotce… i później jest z tym problem?

– Zdarzają się rzeczywiście takie sytuacje. Mniej z perspektywy oddziału, ale bardziej z perspektywy telefonicznych konsultacji, których udzielamy.

Dotyczy to przede wszystkim używania kosmetyków, maści, leków w zbyt dużym stężeniu aplikowanych na skórę. Nakładanych w dobrej wierze oczywiście po to, żeby uzyskać efekt leczniczy. Ale w za dużym stężeniu. Bo często pacjenci myślą, że jeżeli wezmą częściej albo w wyższym stężeniu, to szybciej pokona jakąś chorobę skóry i będzie lepiej.

Okazuje się, że wtedy jest efekt odwrotny. Pojawiają się działania niepożądane i problem. Bo oczywiście trzeba leczyć i chorobę podstawową, i tę chorobę, która wynika z niewłaściwego używania specyfiku.

Nie ma drogi na skróty. Jeżeli jest preparat o danym stężeniu, o danej formule i sposobie dawkowania, to trzeba tego przestrzegać. Bo jeżeli nie będziemy podążać za tymi zaleceniami, to wtedy będziemy mieli niestety duże problemy.

Produkty kosmetyczne możemy kupić w drogeriach, możemy kupić w sklepach kosmetycznych… Nie zawsze (pewnie bardzo rzadko) konsultujemy je z lekarzem. A nie powinno być tak, że może to kontakt z lekarzem, kosmetologiem, kosmetyczką powinien być tym pierwszym krokiem do tego, że powinniśmy czegoś używać?
alt="wpływ toksyn"
Beauty Stock/shutterstock.com

– Myślę, że to jest dobry pomysł, dlatego że też przychodzi mi do głowy jeszcze inny problem. Często pacjenci używają różnych preparatów, bo myślą, że to używanie z różnych grup i naraz spowoduje, że będzie lepiej. Że efekt leczniczy będzie lepszy.

Niestety, nieraz tak jest, że te preparaty wykluczają się nawzajem. Wchodzą w interakcje, przez co bardziej nam szkodzą. Dlatego rzeczywiście warto zapytać kogoś, kto się na tym zna, ma fachową wiedzę.

Tym bardziej też, że tych preparatów jest bardzo dużo na rynku i możemy wybierać i przebierać jakiekolwiek chcemy. Tak że żebyśmy nie cierpieli z tego powodu, bo możemy naprawdę bardzo łatwo przesadzić i bardzo łatwo sobie zaszkodzić.

Nie zawsze ta wielość, ten duży wybór, który mamy nam sprzyja. Czasami możemy zabrnąć w ślepą uliczkę, tak że dobrze mieć przewodnika, który powie nam jak dawkować, co dawkować i jak używać.

Temat, który przez ostatnie dwa lata przewija się na całym świecie – covid-19. Wiemy już w jaki sposób można nim się zarazić. Wiemy, że istnieją szczepionki, które mogą pomóc lżej przejść tę chorobę. Ale czy wiemy już o tym jakie są powikłania po covid-19? Czy udało się już lekarzom dojść do tego, co się może stać z naszym organizmem, gdy zachorujemy na covid-19? I jakie mogą być skutki tej choroby?

– Jakiś czas temu czytałem publikację, która mówiła nie bez przesady, że praktycznie powikłania mogą dotyczyć wszystkich organów i wszystkich narządów, w których się znajdują. Oczywiście najwięcej powikłań dotyczy układu krążenia, układu oddechowego. Układ oddechowy to jest to miejsce, gdzie wirus zaatakuje nas przede wszystkim. I stąd te powikłania mogą dotyczyć również tych narządów.

Zgłaszali się również pacjenci, którzy mieli zaburzenia naczyniowe. To znaczy, że najczęściej palce u stop siniały, robiły się czerwone. Nie bolały, tylko zmieniały zabarwienie. Skóra nie była zmieniona, nie była owrzodziała, nie było ran. Po prostu zmienił się kolor – i tyle. I to wynikało właśnie z zaburzeń mikrokrążenia, tego drobnego w najdrobniejszych naczyniach.

U dzieci – i to jest właściwie u nich tylko – zespół pocovidowy, który charakteryzuje się i objawami ze strony układu trawienia (bóle brzucha, nudności, wymioty), układu oddechowego, ale też i skóry. I tam na skórze pojawiają się w różnej lokalizacji zmiany w kształcie pierścieni, krążków… różowe, czerwone, tak że to też się obserwuje.

To wiem od pediatrów z kolei, że dzieci z tego powodu trafiają do szpitala i nawet w szpitalu muszą pozostać, żeby poobserwować jaka jest dynamika zmian. Rzeczywiście tych powikłań jest więc całkiem sporo.

Czy tych powikłań może być jeszcze więcej? Bo jakby nie było, choroba nie jest jeszcze zbadana do końca.

– To prawda, nie jest zbadana do końca. Praktycznie – nawet na pewno – cały czas się jej uczymy, obserwujemy, wyciągamy wnioski, bo to jest oczywiście już ponad rok.

Ale jak mówię, te powikłania mogą dotyczyć wszystkich układów i narządów. Począwszy od ośrodkowego układu nerwowego skóry, układu trawienia, krążenia, funkcji poznawczych. O których niektórzy mówią, czasem z przymrużeniem oka jako „mgle pocovidowej”. Gdzie rzeczywiście zdolności myślenia, kojarzenia są troszeczkę gorsze, mamy poczucie jakbyśmy byli trochę spowolniali.

Zapewne jeszcze nie wszystko wiemy, może o części objawów jeszcze się dowiemy. Oczywiście to nie znaczy też, że jeśli te powikłania są, to u mnie muszą być. Ja sam jestem po przechorowaniu covidu i na szczęście (odpukać) nie mam żadnych powikłań, z czego oczywiście bardzo się cieszę.

Jestem też zaszczepiony, jeśli mogę tutaj zachęcić Państwa do tego aktu. Obserwujmy się, jeżeli coś będzie się działo, to wtedy szukamy fachowej pomocy.

Panie Doktorze, a tak wracając jeszcze do tematu toksyn. Nasze społeczeństwo jest coraz bardziej świadome tego jak się odżywia, jak się zachowuje. Czy jesteśmy świadomi tego, że tak naprawdę powinniśmy zwracać uwagę na swoje zdrowie na każdym kroku?
alt="wpływ toksyn"

– Jest rzeczywiście taki trend, gdzie stawiamy na profilaktykę. To może nie z perspektywy mojego oddziału, ale też z perspektywy przychodni, w której pracuję, gdzie rzeczywiście populacja jest troszeczkę inna.

Są to osoby bardzo aktywne zawodowo, młode, czy nawet bardzo młode. I tam widać, że położenie nacisku na profilaktykę jest duże. To jest też ważne, bo medycyna to nie tylko naprawa, to nie tylko pomoc wtedy, kiedy coś nas boli, kiedy źle się czujemy.

Medycyna ma też ważną funkcję profilaktyczną, o której nie powinniśmy zapominać. I to banalne stwierdzenie, że lepiej zapobiegać niż leczyć, to jest bardzo ważne.

Rzeczywiście widać, że młodzi ludzie przychodzą, badają się. Zwłaszcza jeżeli mają obciążony wywiad rodzinny (rodzice, rodzeństwo chorują), to szczególnie trzymają rękę na pulsie. I zgłaszają się, badają i obserwują się, czy konsultują.

Facebook Instagram