Dermatic.pl Aesthetic Business

portal informacyjno-branżowy ISSN 2719-7980

Medycyna estetyczna tylko dla lekarzy?

, ten tekst przeczytasz w: 3 minuty
Jest już projekt nowych przepisów
Czy kosmetologom odebrana zostanie możliwość wykonywania zabiegów estetycznych? Ministerstwo Zdrowia prowadzi prace nad uregulowaniem zasad wykonywania procedur w zakresie medycyny estetycznej. Czy oznacza to rewolucję na rynku usług kosmetycznych?

oprac. Barbara Kielczyk

Wiceminister zdrowia Piotr Bromber odpowiadając na poselską interpelację poinformował, że w resorcie przygotowany został projekt rozporządzenia w sprawie umiejętności zawodowych lekarza i lekarza dentysty. Jedną z certyfikowanych umiejętności będzie w nim medycyna estetyczna.

Wiceminister zaznacza, że nie wiąże się to z powołaniem nowej specjalizacji medycznej. Tylko ze zestandaryzowaniem pewnych zasad wykonywania pewnych procedur medycznych jako świadczeń zdrowotnych. Przygotowany został również projekt rozporządzenia w sprawie umiejętności zawodowych lekarza medycyny estetycznej.

Projekt rozporządzenia będzie jeszcze podlegał konsultacjom publicznym i międzyresortowym.

Projekt procedur medycyny estetycznej

Jednocześnie grupa ekspertów pod przewodnictwem konsultanta krajowego w dziedzinie dermatologii i wenerologii sporządziła projekt procedur medycyny estetycznej. Przeszedł on konsultacje z Naczelną Radą Lekarską, Polskim Towarzystwem Dermatologicznym, Polskim Towarzystwem Chirurgii Plastycznej, Rekonstrukcyjnej i Estetycznej, Stowarzyszeniem Lekarzy Dermatologów Estetycznych oraz Polskim Towarzystwem Medycyny Estetycznej i Anti-Aging.

Projekt procedur został już skorygowany o uzasadnione propozycje zgłoszone przez szkoły wyższe kształcące na kierunku kosmetologia. Tak by nie ograniczać działań kosmetycznych wykonywanych przez kosmetologów mieszczących się w ramach ich kwalifikacji zawodowych.

Zabiegi medycyny estetycznej będą mogli wykonywać tylko lekarze
alt="medycyna estetyczna tylko dla lekarzy"
BearFotos/shutterstock.com

Wiceminister zdrowia przypomina również, że standardy kształcenia na kierunku lekarskim i lekarsko-dentystycznym przygotowują przyszłych lekarzy do wykonywania procedur medycznych związanych z penetracją w głębokie powłoki skórne.

Wykonywanie ich związane jest ze stosowaniem zasad aseptyki i antyseptyki, umiejętności natychmiastowego wdrożenia procedur przeciwwstrząsowych po pojawieniu się objawów niepożądanych oraz zastosowania leków przepisywanych na receptę. Co wymaga wiedzy medycznej nabywanej na poziomie kształcenia na kierunku lekarskim i lekarsko-dentystycznym, a nie na kierunku kosmetologii.

Jak czytamy w odpowiedzi na interpelację, wykonywanie w salonach kosmetycznych procedur medycznych, które są świadczeniami zdrowotnymi, z góry stanowi o przekroczeniu uprawnień zawodowych kosmetologów czy kosmetyczek. Bowiem zawody te nie są zawodami medycznymi.

Kosmetolodzy zdobywają tylko wiedzę teoretyczną o zabiegach medycyny estetycznej

Zespół ekspertów powołanych przez Konferencję Rektorów Akademickich Uczelni Medycznych, wśród których znajdują się uczelnie kształcące na kierunku kosmetologia wskazuje w swojej opinii, że w czasie zajęć z kosmetologii student nabywa wiedzę i umiejętności diagnozowania i postępowania jedynie w defektach kosmetycznych skóry; z ograniczeniem postępowania w przypadku chorób skóry i zmian wymagających diagnostyki.

Podczas zajęć nabywa jedynie wiedzę teoretyczną na temat zabiegów zaliczanych również do medycyny estetycznej. Jednak student nie nabywa w żadnym zakresie umiejętność praktycznych do wykonywania zabiegów medycznych, ponieważ nie przewiduje tego zakres szkolenia.

Konferencja Rektorów Akademii Medycznych przy udziale zespołu przedstawicieli uczelni medycznych kształcących na kierunku kosmetologia podjęli działania związane z wypracowaniem jednolitego programu kształcenia kosmetologów. Ma on realizować wszystkie założenia zawodu kosmetologa zgodnie z obowiązującym prawem i zakresem należnych im kompetencji.

Priorytetem zapewnienie bezpieczeństwa pacjentom

Wszystkie podejmowane obecnie przez Ministerstwo Zdrowia prace ograniczają się do regulacji zakresu udzielania świadczeń zdrowotnych. I nie są związane z działaniami kosmetologii estetycznej. Naczelną przesłanką, jaką kieruje się resort, jest zapewnienie bezpieczeństwa zdrowotnego wszystkim osobom poddającym się procedurom medycyny estetycznej. A nie ograniczanie pracy kosmetologom w zakresie kosmetologii estetycznej – podkreśla wiceminister zdrowia.

Działania związane z dyskusją nad uregulowaniem zawodu kosmetologa przejął minister rozwoju i technologii.

Zdaniem przedstawiciela resortu zdrowia nieuzasadnione są obawy i ostrzeżenia o zamknięciu kolejnych setek przedsiębiorstw branży beauty w kontekście jednoczesnego stawiania na szali bezcennego zdrowia i życia każdej osoby poddającej się procedurom medycyny estetycznej wykonywanym przez osobę nieposiadającą właściwych kwalifikacji zawodowych.

Nie ma też ryzyka pojawienia się „deficytu lekarzy specjalistów w odniesieniu do nadania lekarzom dodatkowych uprawnień/obowiązków w dziedzinie kosmetologii”. Z uwagi na to, że każdy lekarz czy lekarz dentysta po ukończeniu studiów nabywa już kwalifikacje zawodowe do wykonywania procedur medycznych. A sama medycyna estetyczna może być wyłącznie dodatkową umiejętnością zawodową. Ponieważ nie będąc wyodrębnioną dziedziną medycyny nie przynosi korzyści związanych z posiadaniem tytułu specjalisty.

Poza tym procedury medyczne nie są działaniami kosmetycznymi wykonywanymi przez kosmetologów.

W Sejmie o wyrobach medycznych

Stosowaniem wyrobów medycznych w medycynie estetycznej zajmie się w tym tygodniu sejmowa komisja zdrowia. Informację na ten temat przedstawi minister zdrowia. Posiedzenie komisji zwołano na czwartek 9 czerwca na godz. 9.30 (sala nr 312, bud. U).

Źródło: Sejm, Puls Medycyny

Comments

K

Jakie będą uprawnienia dla pielęgniarek, które tez mają ukończone studia medyczne?

K. / redakcja Aesthetic Business

Przyglądamy się sprawie. Na pewno będziemy o tym na bieżąco informować! Proszę śledzić nasze aktualności.
Pozdrawiamy
redakcja Aesthetic Business

Magda

Wystarczy, ze powstaną studia podyplomowe medycyny estetycznej i każdy będzie szczęśliwy. Przecież praktyki na tkankach głębokich można się nauczyć w 2 albo 3 lata podyplomowki. Co do recept tez można to rozwiązać. Wystarcza współprace miedzy kosmetologami, a lekarzami. W wiekszosci powikłania wystąpić mogą u każdego np. z racji alergii. Klient jest świadomy, ze w razie takiego zdarzenia musi udać się szybko do lekarza aby dostać te receptę. Nie widzę problemu w tej całej akcji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Facebook Instagram Youtube Spotify