Dermatic.pl Aesthetic Business

Jak komunikować potrzebę badań laboratoryjnych przed zabiegiem medycyny estetycznej?

ksiega protokolow 1200x300
, ten tekst przeczytasz w: 4 minuty
Celem artykułu jest przybliżenie technik komunikacji bezpośredniej, które mogą zapobiec niekorzystnej zmianie nastawień osoby przygotowywanej do zaplanowanego zabiegu medycyny estetycznej. O potrzebie tytułowych badań z perspektywy medycznej, możemy znaleźć informacje w artykule dr n. med. Marty Bednarek, zamieszczonym w dziale Holistyka  i zatytułowanym „Badania laboratoryjne, na które warto wysłać klienta przed zabiegiem estetycznym”. Dziś interesuje nas problem natury społecznej, który może wystąpić w tle przekazywanych  zaleceń.

dr socjol. Marek Chojnacki

Przyjęcie informacji o potrzebie badań laboratoryjnych przed zabiegiem estetycznym może w niektórych przypadkach wywołać dyskomfort wywołany poczuciem niespodziewanego wzrostu kosztów psychicznych podjętej decyzji.

Jakie to są „koszty”? Każda decyzja wymaga umiejętności integrowania osobistych motywacji z wyborem poszczególnych opcji działania i potencjalnych konsekwencji. Bardzo często w procesie decyzyjnym na samym progu rozważań pojawiają się silne potrzeby zmiany, poprawy życia lub wyglądu. Są to motywacje niezwykle przydatne i kierujące nas w dobrą stronę. Bywa jednak tak, że pod wpływem tego początkowego zaangażowania w wizję korekty ciała przysłaniamy albo odsuwamy na później myślenie o tym, że nasza psychika musi unieść etap przygotowań i wstępnych badań.

Poczucie przeniesienia do innego gabinetu

Sprawdźmy to na przykładzie. Pacjentka Marzena w trakcie rozmowy przygotowującej do zabiegu dowiaduje się, że trzeba przeanalizować aktualną morfologię i na przykład zwrócić uwagę na RBC, hematokryt i MCV. Trudno, żeby taka (lub podobna) informacja nie pociągnęła za sobą określonych dociekań pacjenta.

W gabinecie medycyny estetycznej  może paść wyjaśnienie ze strony zabiegowca, że celem tej diagnostyki jest ustalenie przyczyn niedokrwistości. Będąc pacjentem gabinetu kosmetologicznego i słysząc określenia medyczne z obszaru diagnostyki, z jednej strony doceniamy fachowość zabiegowca. Ale równocześnie może dojść do niespodziewanej reinterpretacji sytuacji komunikacyjnej. W naszym nastawieniu przyszliśmy poprawić urodę, a nie szukać pomocy w ewentualnej chorobie. Tak to odbiera bohaterka naszego przykładu, czyli Pani Marzena, której niepokoje wyrażone są w pytaniach:

– Przepraszam, a czy te badania są konieczne?

– Czy ja wyglądam na osobę chorą?

Następuje coś, co możemu tu nazwać poczuciem przeniesienia do innego gabinetu, do innej sfery wartości i skojarzeń. Gdy się martwimy wypadaniem włosów, to w naturalny sposób pojawiają się dwie ścieżki psychicznego dyskomfortu. Jedna z nich mieści się w pytaniu „Jak ja teraz wyglądam?” a druga „Czy coś jest nie tak z moim zdrowiem?”.

Pacjent staje się smutniejszy

Gdy decydujemy się na poprawę wyglądu, nasze wyobrażenia dotyczą kontaktów międzyludzkich – w pracy, na ulicy, w sklepie itd. Snując natomiast myśli wokół kondycji zdrowotnej, wywołujemy często w naszej wyobraźni sekwencję obrazów związanych z zagrożeniami planów życiowych.

Dlatego zdarza się, że po poinformowaniu pacjenta o potrzebie dokonania badań laboratoryjnych, czujne oko zabiegowca zauważa, że w jednej chwili dokonała się zmiana nastawiania. Pacjent staje się smutniejszy, bardziej zamyślony, a czasami wręcz zadaje trudne pytania. Ich  sens kryje się w potrzebie upewnienia, że decyzja o zabiegu estetycznym  nadal jest uzasadniona. W takich sytuacjach warto w otwarty sposób zapytać:

– Pani Marzeno, czy coś się stało? Widzę, że Pani posmutniała…

W innych sytuacjach, poza gabinetem kosmetologicznym, otwarte podjęcie tematu „posmutnienia” twarzy rozmówczyni może wywołać potok szybkich zaprzeczeń:

– Ależ skąd…Zmęczona jestem, może dlatego tak wyglądam.

Skupiamy się na doskonaleniu wrażeń
Max4e Photo/shutterstock.com

Jednak gabinet medycyny estetycznej tworzy wyjątkową sytuację komunikacyjną. Tutaj skupiamy się na doskonaleniu wrażeń, jakie wywołuje nasze ciało. Podejmujemy troskę o uzyskanie optymalnego kształtu elementów twarzy i jej ogólnego wyrazu. Spotykamy się w gabinecie, aby się pozbyć smutnego wyglądu. Tak więc możemy liczyć na taką wymianę zdań:

– Pani Marzeno, widzę, że Pani posmutniała, dowiedziawszy się ode mnie o konieczności badań laboratoryjnych?

– Tak to prawda, czuję, że mnie to trochę zdemotywowało…

Jednego możemy być pewni: każdy, kto odczuwa utratę motywacji, na pewno miał świadomość wcześniejszego jej posiadania. Tak więc Pani Marzena mogła:

  • poczuć dodatkową energię związaną z planem wykonania zabiegu medycyny estetycznej,
  • dostrzegać wokół siebie ludzi dbających o wizerunek i poczuć pozytywne skutki tej selektywności uwagi,
  • wypracować w swojej wyobraźni wzorzec efektów po dokonaniu zabiegu,
  • budować swoją autodefinicję na nowo, z porzuceniem dawnych kompleksów.

W każdym z tych punktów może dojść do „ochłodzenia” motywacji. Można stracić energię, przestać obserwować innych, nabrać wątpliwości związanych z ostatecznym efektem… I wreszcie poczuć się źle na tle innych, którzy „nie mają takiego problemu”.

Jak możemy ustrzec pacjenta przed ryzykiem utraty motywacji?

Na pewno musimy mówić prawdę i dzielić się z pacjentem swoją wiedzą. Wiemy także, że przekazywanie wszelkich informacji łączy się z odpowiednio dobranymi technikami mowy i także trafnie zastosowanej komunikacji niewerbalnej. Ustalmy zatem, że zabiegowiec w omawianej sytuacji powinien:

  1. Dążyć do uproszczenia i jednoznaczności informacji na temat konieczności badań. Nie budujmy wizji dobrowolności, jeśli konieczność badań mieści się w procedurze.  Nie rozpoczynajmy zdania w formule „Warto by było…” albo „Moim zdaniem…”
  2. Słownictwo opisujące cel i zakres badań powinno być zrozumiałe dla pacjentów. Dla treningu komunikacji warto sobie napisać takie zdania, aby ustalić językową trafność ewentualnych wyjaśnień.
  3. Pamiętajmy, że pacjenci w stresie mają skłonność do uznania tezy, że są pechowi, problemy lgną właśnie do nich. Dlatego stwórzmy wiarygodność komunikatu, odwołując się do rutyny i codziennej praktyki. Niech w naszej wypowiedzi pacjent/pacjentka nie będą osobami wyjątkowymi, wobec których stosuje się odmienne i wyjątkowo skomplikowane procedury przed podjęciem zabiegu medycyny estetycznej.
  4. Starajmy się, mówiąc o konieczności badań, nie stosować gestów, które w komunikacji niewerbalnej mogą oznaczać: „ja rozumiem, ale co mogę począć…”, „tak wymyślili i nie mogę zrobić inaczej”. Starajmy się podejmując w rozmowie wątek badań laboratoryjnych nie spoglądać w okno, nie odchylać swojego ciała do tyłu; czyli nie korzystać z repertuaru gestów dystansujących.
  5. Dyscyplinujmy temat rozmowy. Gdy pacjent rozwija temat w kierunku ogólnego naświetlenia podstaw swojego lęku przed badaniami, przetnijmy jego tok skojarzeń jakimkolwiek tematem z zakresu „tu i teraz”. Nigdy nie mówmy, że „o tych problemach porozmawiamy później”, bo to jest niepotrzebne zobowiązanie.
  6. I pamiętajmy o zawsze przydatnej technice parafrazowania. Prośmy pacjentów, by przy nas powtórzyli sens informacji, czasami także terminy w jakich należy wykonać zalecone badania.
  7. Nie zapomnijmy także o własnym, przyjaznym uśmiechu na zakończenie rozmowy. Niech ten delikatny uśmiech dowiedzie, że informowanie o potrzebie badań laboratoryjnych przed zabiegiem medycyny estetycznej w niczym nie zmienia naszego pozytywnego nastawienia. 
dr socjol. Marek Chojnacki

Socjolog, kulturoznawca oraz reżyser dramatu. Wykładowca Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu  na Wydziale Antropologii i Kulturoznawstwa oraz na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa. Zajmuje się badaniem komunikacji interpersonalnej w praktyce kreowania ról zawodowych. Jest także profesorem Wyższej Szkoły Umiejętności Społecznych na kierunku  Psychologia Komunikacji. Współpracował z Centrum Symulacji Medycznych Uniwersytetu Medycznego im. K. Marcinkowskiego przygotowując aktorów odtwarzających role Symulowanych Pacjentów do egzaminów standaryzowanych typu OSCE. Prowadzi cykl szkoleń dotyczących komunikacji interpersonalnej w gabinetach protetycznych. Jest ekspertem w dziedzinie rozwiązywania problemów wymagających szczególnej  koncentracji na potrzebach partnerów komunikacji. Autor publikacji poświęconych zagadnieniom dramaturgii życia społecznego i teorii ról zawodowych. 

Pobierz materiały edukacyjne
Facebook Instagram Youtube Spotify