Dermatic.pl Aesthetic Business

Dlaczego warto tworzyć indywidualne beauty plany w gabinecie?

ebook składniki aktywne 1200x300
Newsletter
, ten tekst przeczytasz w: 10 minuty

W moim odczuciu przed rozpoczęciem pielęgnacji jest jak najbardziej uzasadnione żeby na podstawie przeprowadzonego wywiadu, diagnostyki skóry, rozmowy z klientem na temat jego potrzeb i oczekiwań stworzyć indywidualny beauty plan, według którego będziemy działać zarówno w gabinecie, jak i później klient poprowadzi swoją pielęgnację domową – stwierdza dr n. o zdr. Ewa Szmaj-Kupny. I wyjaśnia na co w tym indywidualnym planie należy zwracać uwagę.

rozmawiała Barbara Kwiecińska-Kielczyk

Co znajdziesz w artykule?

Czym jest plan beauty? Czy rozpoczynając cykl zabiegów kosmetologicznych lub estetycznych jego tworzenie jest niezbędne?

Beauty plany są to tak naprawdę indywidualne zalecenia pielęgnacyjne, które tworzy kosmetolog dla danej osoby. W moim odczuciu przed rozpoczęciem pielęgnacji jest jak najbardziej uzasadnione żeby na podstawie przeprowadzonego wywiadu, diagnostyki skóry, rozmowy z klientem na temat jego potrzeb i oczekiwań stworzyć indywidualny beauty plan, według którego będziemy działać zarówno w gabinecie, jak i później klient poprowadzi swoją pielęgnację domową.

Zatem od czego zaczynamy przed przystąpieniem do procedury zabiegowej?

Ja w swojej praktyce poświęcam przynajmniej 60 minut na rozmowę z klientem. Przeprowadzam wywiad, zakładam kartę klienta zbierając najistotniejsze informacje na temat kondycji skóry, problemów najbardziej doskwierających danej osobie, stylu życia, warunków pracy, czasu poświęconego na sen, relaks, relacje z ludźmi, poziom stresu. Dopytuję również o różne problemy zdrowotne czy stosowane leki, mogące być istotne dla planowanej pielęgnacji.

Oczywiście staram się też poznać dotychczasową pielęgnację mojego klienta. Czyli weryfikuję również to, co stosuje w domu, pytając o wrażenia, uzyskiwane efekty bądź ewentualne rozczarowania. Wstępnie dopytuję o dotychczasową pielęgnację profesjonalną, abym mogła poznać doświadczenie mojego klienta z wcześniejszymi zabiegami.

Czy właściwe podejście do stworzenia planu zabiegowego powinno zawsze zawierać analizę i diagnostykę skóry uwzględniającą typ cery, jej aktualne problemy (np. trądzik, przebarwienia) oraz potrzeby?

Tak, po wstępnej rozmowie przechodzę do diagnostyki skóry i na tej podstawie tworzę indywidualny plan pielęgnacji, który omawiam z klientem i ustalamy czy takim torem będziemy mogli ewentualnie wspólnie działać w gabinecie.

W jakich sytuacjach, przypadkach przed zaproponowaniem określonych zabiegów celowe są wcześniejsze  badania kontrolne lub konsultacje ze specjalistami (np. dermatologiem, dietetykiem)?

Jeżeli w trakcie wywiadu dowiaduję się na przykład, że dana osoba choruje na jakąś chorobę przewlekłą – bardzo często spotykam się z przypadkami chorób tarczycy. Najczęściej występuje niedoczynność tarczycy, Hashimoto, ale zdarza się też choroba Gravesa-Basedowa. Wtedy pytam, jaki jest stan aktualny tarczycy, czy ta osoba jest w trakcie leczenia, czy też nie. Jeśli okazuje się, że na przykład dawno nie była u lekarza, to oczywiście w takiej sytuacji zalecam wykonanie podstawowych badań laboratoryjnych i skierowanie się do lekarza specjalisty – endokrynologa lub przynajmniej lekarza pierwszego kontaktu.

Jeżeli wiem, że dana osoba ma problemy z krwią, występuje anemia, wtedy dopytuję o aktualną sytuację, czy była przebadana, przeleczona, czy badanie wykonywano po kuracji żelazem i witaminą B12. Wtedy też możemy to skonsultować z lekarzem pierwszego kontaktu.

A kiedy wskazana jest konsultacja z dermatologiem?

Jeśli chodzi o konsultacje z dermatologiem, to przede wszystkim one są zalecane gdy w gabinecie pojawi się osoba mająca np. mocno nasilony trądzik pospolity. Mogę powiedzieć na przykładzie własnej praktyki, kiedy do gabinetu przyszedł nastolatek z mamą z prośbą o wykonanie zabiegu, aby poprawić kondycję skóry. Tymczasem policzki były zajęte intensywnymi zmianami zapalnymi, z ropą, czyli krostami zlewającymi się w większe zmiany. Stan był na tyle nasilony, że zaleciłam w pierwszej kolejności wizytę u dermatologa, żeby wyleczyć i zredukować zmiany zapalne.

Byłam w kontakcie z mamą – ten chłopiec miał przepisane retinoidy – więc ja zajęłam się zaleceniem odpowiedniej pielęgnacji domowej na czas kuracji. I dopiero gdy ta kuracja zakończyła się, minęło pół roku, nastolatek pojawił się u mnie ponownie w gabinecie na wykonanie peelingów chemicznych.

Oczywiście może być to sytuacja budząca dylemat u kosmetologa czy innego specjalisty branży beauty, jak odsyłać klienta ze swojego gabinetu bez wykonania zabiegu. Ale jest to sprawa wymagająca w pierwszej kolejności interwencji lekarskiej. Uważam więc, że wtedy traktujemy taką wizytę jako konsultację kosmetologiczną, nie wykonujemy zabiegu, umawiamy się na ponowny kontakt po ustaleniu leczenia z dermatologiem, a my zajmujemy się zaplanowaniem pielęgnacji domowej. Pozostajemy w kontakcie z klientem do zakończenia terapii dermatologicznej, a następnie spotykamy się, aby ustalić dalszy plan działania.

Czyli najpierw wyleczenie, a potem zabiegi poprawiające uszczerbki w wyglądzie, skórze, tkankach?

Tak, dokładnie! Chociaż w trakcie leczenia dermatologicznego bywa i tak, że można na przykład wykonywać jakieś podstawowe zabiegi z zakresu kosmetyki białej. Ale ustalenie czy będą one w ogóle możliwe czy też nie, trzeba pozostawić na czas po wizycie u dermatologa, gdy będziemy wiedzieć jakie jest zalecone leczenie.

Istotne jest, aby pamiętać o sytuacjach wymagających skierowania do dermatologa. Posłużę się kolejnym przykładem z mojego gabinetu, kiedy zdarzył mi się przypadek, gdzie osoba konsultowała ze mną swoją zmianę skórną, ponieważ było to możliwe zdecydowanie wcześniej niż wizyta u lekarza specjalisty. Okazało się, że zmiana skórna wygląda dość niepokojąco, podejrzewałam, że jest to zmiana nowotworowa. Skierowałam tę osobę w szybkim trybie do dermatologa, który również mógł usunąć zmiany skórne o charakterze onkologicznym. Później faktycznie dowiedziałam się, że był to nowotwór skóry. Nie wchodząc więc w kompetencje lekarza pozostawiłam jemu diagnozę i ostateczną decyzję co do postępowania z taką zmianą skórną. Zdarza się więc również kosmetologom skierować w takich przypadkach klientów do lekarzy specjalistów.

Natomiast jeśli chodzi o wizyty u dietetyka, jest to przydatne, gdy chodzi o zabiegi modelujące sylwetkę np. wyszczuplające powłoki brzuszne, czy redukujące obwody ud. Gdy przeprowadzam wywiad, wiem jaki jest stan aktualny u tej osoby pod względem kondycji zdrowotnej, trybu życia, aktywności fizycznej, stosowanego sposobu żywienia i może okazać się pomocne włączenie również zaleceń dietetycznych żeby osiągnąć jak najlepsze wyniki.

Dlatego że przy modelowaniu sylwetki bardzo dobrze jest spojrzeć na ciało holistycznie. Czyli nie skupiać się wyłącznie na samych zabiegach, ale skonsultować swój sposób żywienia z dietetykiem i włączyć także aktywność fizyczną, by znacznie szybciej uzyskać efekty.

Tutaj także mogę powiedzieć na własnym przykładzie kiedy niedawno konsultowałam swój plan żywieniowy z dietetykiem i dostałam informację, iż byłoby dobrze zwiększyć kaloryczność diety. Ze względu na to, iż organizm aby prawidłowo funkcjonował przy diecie z niskim indeksem glikemicznym potrzebuje jednak większej kaloryczności. Jednocześnie otrzymałam zalecenie odnośnie zintensyfikowania aktywności fizycznej. Dlatego uważam, że działanie kosmetologa w grupie z innymi specjalistami jest w stanie przynieść zdecydowanie szybsze efekty niż wtedy, gdy tylko skupiamy się na samych zabiegach kosmetologicznych.

Sformułowanie zaleceń co do stylu życia, zalecenia dotyczące diety, odpowiedniego nawodnienia oraz suplementów wspomagających mają również znaczenie dla późniejszej terapii zabiegowej?

Oczywiście! Te zalecenia są nawet potrzebne nam tuż po zabiegu. Jeżeli wykonujemy zabiegi modelujące sylwetkę, np. lipokawitację, kriolipolizę, czy jakiekolwiek inne zabiegi redukujące tkankę tłuszczową i poprawiające jędrność skóry, bardzo często jest zalecane picie większej ilości wody, aby wspomóc metabolizm, oczyszczanie organizmu z pozostałości komórek i uwolnionego tłuszczu. Bardzo często też wspomagamy się większą aktywnością fizyczną.

Zatem te zalecenia mogą być przydatne już po wykonaniu pierwszego zabiegu. Natomiast dla podtrzymania efektu po całej serii jak najbardziej wskazane będzie odpowiednie żywienie, czyli dostosowane przez dietetyka do metabolizmu naszego organizmu, do trybu życia, do aktywności fizycznej. Zostanie określona odpowiednia kaloryczność, ilość posiłków w ciągu dnia, ilość płynów jaka powinna być dostarczana do organizmu. Dietetyk może ustalić z nami jakie będą zalecane suplementy diety. Może być wskazane, aby wspomóc jelita zastosowaniem odpowiednich probiotyków. Okazuje się, że probiotyki powinny być również dostosowane indywidualnie dla danej osoby a nie wybrane przez przypadek.

Jak powinno wyglądać zaproponowanie szczegółowej rutyny porannej i wieczornej, uwzględniającej również spersonalizowany dobór odpowiednich kosmetyków…

Ustalenie pielęgnacji domowej bazuje na tym, jakie informacje uzyskaliśmy od klienta w trakcie wywiadu oraz jak następnie potwierdziliśmy kondycję skóry przy pomocy odpowiedniej diagnostyki kosmetologicznej.

Jeżeli chodzi o rutynę poranną powinna ona zawsze obejmować: mycie twarzy, tonizację, nałożenie kremu pod oczy, aplikację kremu na dzień. Bardzo dobrze byłoby, aby zawierał on przynajmniej minimalny filtr w granicach SPF 15 plus dodatek antyoksydantów – zależnie od rodzaju cery. Pielęgnację można uzupełnić też nałożeniem serum na całą twarz, szyję i dekolt.

Natomiast w pielęgnacji wieczornej różnica będzie polegać przede wszystkim na bardzo dokładnym oczyszczeniu skóry po całym dniu. Zakładając, że dana osoba wykonuje makijaż, zalecam przede wszystkim 2-etapowe oczyszczenie skóry. Pierwszy etap produktem olejkowym, który zdecydowanie skuteczniej od innych kosmetyków jest w stanie zemulgować kosmetyki kolorowe i ułatwić ich usunięcie. I następnie, dobierając do rodzaju cery produkt do mycia twarzy, wykonać drugi etap oczyszczenia. Potem czas na tonizację i nakładamy produkty wieczorne, w tym krem do twarzy, krem na okolice oczu oraz serum na całą twarz, szyję i dekolt.

Krem do pielęgnacji nocnej może być kremem intensywnej działającym w zależności od potrzeb skóry naszego klienta. Jeśli jest to pielęgnacja anty-aging, to krem może być na bazie retinolu, witaminy C czy też kwasów organicznych. Jeżeli jest to cera przetłuszczająca się może być krem z większą ilością niacynamidu, kwasu salicylowego, migdałowego czy też szikimowego. Zupełnie innej pielęgnacji może wymagać szyja i dekolt, bo nie zawsze jest ona sucha. Zdarza się, że kobiety po 30., 40. roku życia oprócz objawów związanych z upływającym czasem mogą borykać się np. z problemem trądziku dorosłych. Mogą pojawić się zmiany zapalne i wtedy do pielęgnacji szyi i dekoltu zalecałabym raczej krem z kwasem azelainowym.

A co z dokumentacją fotograficzną przy planowaniu naszej procedury beauty? Czy wykonanie jej przed rozpoczęciem terapii jest niezbędne?

W moim odczuciu nie jest to niezbędne, ale jest to dobre uzupełnienie procedury, z tego względu, że jesteśmy w stanie pokazać klientce w jaki sposób skóra się zmienia. Wykonujemy zdjęcie przed pierwszym zabiegiem, gdy skóra jest w kondycji takiej, z jaką osoba do nas przychodzi. Następnie wykonujemy zdjęcie po pierwszym zabiegu, przy kolejnej wizycie – znów przed zabiegiem, a następnie po nim. Za każdym razem, podczas kolejnej wizyty wdrażamy ten sam schemat i powstaje dokumentacja fotograficzna bardzo dobrze uwidaczniająca postęp terapii.

Zdjęcia możemy wykonać smartfonem. Najważniejsze, aby za plecami było neutralne tło i dobre oświetlenie, zawsze w powtarzającym się, tym samym miejscu, żeby można było zdjęcia porównywać. Jest to cenne uzupełnienie dokumentacji danego klienta, ułatwiające naszą pracę.

Teraz czas na zasadniczy etap, czyli terapie gabinetowe. W jakim stopniu klienci powinni uczestniczyć w  zaplanowaniu serii zabiegów kosmetologicznych? Bo należy określić ich cel, częstotliwość i sposób działania oraz przewidywane efekty.

Ja w swojej praktyce zawsze angażuję klientów do procesu ustalania beauty planu, dlatego że sama kwestia związana z poznaniem ich oczekiwań daje możliwość wejścia nieco w ich potrzeby. One mogą różnić się w stosunku do tego co według mnie zdawałoby się w danym momencie najistotniejsze dla klienta. Ważne jest słuchanie potrzeb naszego klienta, bo jesteśmy wtedy w stanie zweryfikować nasz plany z tym, co dla klienta jest w tym momencie najważniejsze. To po pierwsze.

Po drugie – kiedy ustalam konkretne zabiegi, to zazwyczaj przedstawiam klientowi propozycje przynajmniej dwóch zabiegów, omawiając równocześnie różnice między tymi zabiegami, spodziewane efekty, planowaną częstotliwość zabiegów oraz ich koszt. Daję klientowi możliwość ustosunkowania się do tego planu.

Natomiast jeśli jest to konsultacja on-line – które też prowadzę – to wtedy przygotowuję na piśmie różne możliwości związane z pielęgnacją i terapią. Pierwsza to pielęgnacja na kosmetykach domowych posiadanych przez klienta zweryfikowanych przeze mnie. Ewentualnie dokonuję pewnych modyfikacji. Później ustalam drugą opcję zawierającą wyłącznie kosmetyki proponowane przeze mnie. A trzecia opcja może dotyczyć proponowanej przeze mnie pielęgnacji profesjonalnej, którą klient będzie mógł zrealizować albo we współpracy ze mną, albo jeśli jest z innego miasta w jakimś zaprzyjaźnionym gabinecie, jaki niejednokrotnie jestem w stanie polecić.

W jaki sposób komunikować klientowi plan zabiegowy aby był dla niego zrozumiały? Co z wyjaśnieniem uzasadnienia wyboru konkretnych produktów i zabiegów?

Przede wszystkim trzeba posługiwać się językiem zrozumiałym, bo specjalistyczne słownictwo nie zawsze będzie zrozumiałe dla klienta. Trzeba wyjaśnić przede wszystkim na jakim głównym składniku opiera się dana procedura zabiegowa, bądź jakie urządzenie wykorzystuje. Staram się w jak najprostszy sposób wytłumaczyć na czym w związku z tym polega działanie tego zabiegu, jakie efekty klient uzyska, co dla niego będzie korzyścią i w jaki sposób ten zabieg zaspokoi jego oczekiwania. To jest przede wszystkim bardzo istotne.

Jeżeli możemy pokazać z naszego portfolio efekty wcześniej wykonywanego zabiegu u innych osób, to z zachowaniem całkowitej anonimowości, możemy przedstawić zdjęcia przed i po.

Przekazujemy także informacje co do częstotliwości, którą ja wyjaśniam zgodnie z tym jak funkcjonuje skóra z punktu widzenia jej fizjologii. Podpowiadam klientowi w jakim tempie odnawiają się nasze tkanki, kiedy nowe komórki mogą się pojawić lub składniki produkowane w skórze, żeby ta osoba była w stanie wyobrazić sobie ile czasu to będzie trwało. Warto też zwrócić uwagę, że sama pielęgnacja domowa będąc uzupełnieniem pielęgnacji profesjonalnej również składa się na końcowy efekt. Zatem podążanie za zaleceniami pozabiegowymi nie służy wydawaniu dodatkowych pieniędzy, tylko aby pielęgnacja była kontynuowana w domu we właściwy sposób, tzn. w oparciu o podobne składniki aktywne użyte w trakcie zabiegu.

Efekty zabiegów nie zawsze są jednak takie, jak przewidywaliśmy albo jakich oczekuje klient. Co z umożliwieniem monitorowania postępów i wprowadzania aktualizacji w planie w miarę potrzeb? 

Jeżeli dokumentujemy wyniki zabiegów czy to w postaci wspomnianej wcześniej przez nas dokumentacji fotograficznej, czy też wykonujemy badania diagnostyczne, określające przy pomocy konkretnych wartości liczbowych parametry skóry klienta, jesteśmy w stanie po każdym zabiegu monitorować powstające zmiany. Wtedy potrafimy określić czy te zmiany są widoczne, czy są zgodne z naszym planem, czy może następują z opóźnieniem.

Jeżeli nie są zgodne z naszymi oczekiwaniami, nie oznacza to, że procedura zabiegowa została wykonana źle, lecz że pora np. zintensyfikować działania. Jeżeli skóra zareagowała prawidłowo na pierwszy zabieg, ale efekty nie były na tyle spektakularne, na ile przewidywaliśmy, to możemy np. zintensyfikować drugi zabieg. Zwiększamy parametry zabiegowe czyli np. stężenie substancji aktywnej, bądź też wykonujemy jakąś terapię łączoną, albo modyfikujemy zabieg całkowicie i proponujemy zupełnie inną procedurę, konsultując z klientem i wyjaśniając istotę i znaczenie zmian. Informując jaki mamy stan aktualny w porównaniu z etapem wyjściowym, wyjaśniamy dlaczego jest proponowana określona zmiana.

Uważam, że szczera rozmowa, otwartość i dokładne informowanie, co się dzieje powoduje, że klient nas zrozumie. Oczywiście zawsze może zdarzyć się tzw. trudny klient. Wtedy wytłumaczenie może być bardziej skomplikowane, ale uważam, że zawsze szczerością, otwartością i jasną, rzetelną informacją zawsze jesteśmy w stanie się obronić.

Ostatni punkt planu to chyba zalecenia pozabiegowe? W jaki sposób je ustalamy i przekazujemy?

Zalecenia pozabiegowe ja na ogół podaję na piśmie. Jest to duże ułatwienie dla osoby wychodzącej z gabinetu. Często bywa, że przekazując zalecenia ustnie klient rozumie o czym mówimy, ale po wyjściu z gabinetu zanim dotrze do domu i wieczorem zajmie się przeprowadzeniem rutyny pielęgnacyjnej, może umknąć część zaleceń.

Powinny one obejmować sposób mycia twarzy, zastosowanie tonizacji z podaniem często konkretnych produktów. Jeżeli zabieg jest bardziej inwazyjny, z zakresu estetycznych lub laserowych, wtedy warto zwrócić uwagę na zastosowanie wieczorem kremu regeneracyjnego, a w ciągu dnia kremu z filtrem przeciwsłonecznym.

Natomiast jeśli chcemy przedłużać efekty zabiegu, warto rozpisać kiedy po danym zabiegu można przystąpić do takiej pielęgnacji. Czasami jest tak, że przez pierwsze 3-4-7 dni jest to pielęgnacja regeneracyjna, a dopiero potem wprowadzamy konkretne składniki aktywne, które były również użyte w zabiegu. Ważne zatem, aby rozpisać krok po kroku, jaki kosmetyk zastosować, w jaki sposób, o jakiej porze dnia i przez ile dni.

W podsumowaniu mogę powiedzieć, iż najistotniejsze jest, że tworzenie beauty planu jest wygodnym dopełnieniem wizyty w gabinecie kosmetologicznym dla obu stron. Kosmetolog będzie posiadał dokumentację, którą stworzył dla klienta z informacjami, co zostało wybrane wspólne, jaki zabieg został wykonany jako pierwszy, jakie efekty pojawiły się w czasie serii zabiegowej. Mamy cały czas jasność sytuacji, nie musimy niczego zapamiętywać, mamy dokumentację czy to w komputerze, czy w postaci tradycyjnych kart papierowych.

Dokumentację w dowolnym momencie możemy pokazać klientowi, potwierdzając że faktycznie konkretnego dnia uzgodniono określone działania i wykonano konkretny zabieg. To bardzo duże udogodnienie do poruszania się gdy pracujemy z konkretną osobą.


Dr n. o zdr. Ewa Szmaj-Kupny – doktor nauk o zdrowiu, magister kosmetologii, absolwentka Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Specjalizuje się w kosmetologii holistycznej, slow aging i onkokosmetologii. Praktyk z prawie 20-letnim doświadczeniem, adiunkt w Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej, certyfikowana specjalistka Oncology Esthetic by OTI, członkini CIDESCO Polska, autorka książek „Twój poradnik zdrowej cery” (2020) i „Podejście holistyczne do człowieka w kosmetologii” (2025). Wolontariuszka, wspierająca Amazonki ze Śląska oraz aktywna propagatorka onkokosmetologii w branży kosmetycznej i polskiej nauce. Szkoleniowiec i kosmetolog wykonująca swoją pracę z pasją i zaangażowaniem, specjalizująca się w diagnostyce skóry, konsultacjach kosmetologicznych i tworzeniu spersonalizowanych planów pielęgnacyjnych, stawiająca na skuteczne terapie pielęgnacyjne zgodne z fizjologią i rytmem skóry.

Pobierz materiały edukacyjne
Facebook Instagram Youtube Spotify