Dermatic.pl Aesthetic Business

Kortyzol – król stresu i jego wpływ na skórę

ebook składniki aktywne 1200x300
Newsletter
, ten tekst przeczytasz w: 5 minuty
Kortyzol (hydrokortyzon) to hormon, który często pojawia się w tematach związanych ze stresem, napięciem i pokazywany jest zwykle w złym świetle. Czy demonizujemy na wyrost rolę kortyzolu i jego negatywny wpływ na nasz organizm? Jak stres „maluje się” na naszej skórze?

Katarzyna Nowacka

Dobrego i złego początki

Kortyzol jest głównym, najbardziej aktywnym przedstawicielem glikokortykosteroidów produkowanych przez korę nadnerczy. To mały narząd występujący podwójnie w szczycie nerek. Oprócz tej grupy inkretów kora produkuje również mineralokortykosteroidy z aldosteronem na czele oraz androgeny – w mniejszej ilości.

Rdzeń nadnerczy to miejsce wytwarzania amin katecholaminowych (adrenaliny, noradrenaliny, dopaminy), lecz nie jedyne. Podobnie jak androgeny są one również produkowane poza nadnerczami. Fakt ten pokazuje, jak ważna jest kora nadnerczy jako jedyne miejsce wytwarzania gliko- i mineralokortykosteroidów. Bez których organizm nie ma możliwości funkcjonowania. Ich rola jest bezwzględnie ważna dla ludzkiego życia i utrzymania homeostazy ustroju.

Wszystkie wymienione grupy hormonów wytwarzane są zależnie od sprzężenia zwrotnego ujemnego, według osi HPA (podwzgórze-przysadka-nadnercza). Powstają pod wpływem przysadkowego ACTH z cholesterolu, tworząc 3 szlaki metaboliczne związków hormonalnych o budowie steroidowej (na szkielecie steranu). W pierwszej kolejności promując wydzielenie się kortyzolu, który w fizjologicznym/prawidłowym stężeniu pełni kluczową rolę w hamowaniu sprzężenia zwrotnego. Takie sprzężenia warunkują utrzymanie prawidłowych wartości inkretów koniecznych dla równowagi i funkcjonowania naszego organizmu.

Hormon brzasku
bangoland/shutterstock.om

Kortyzol, jak wiele innych hormonów, podlega rytmowi dobowemu, wydziela się pulsacyjnie. Jego najwyższe stężenie obserwujemy tuż przed wybudzeniem się, wcześnie rano, dlatego nazywamy go „hormonem brzasku”.  Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ hydrokortyzon przygotowuje nas do zmagania się z  codziennymi czynnościami i odpowiedzią na stresory – zarówno te dobre, jak i złe.

Okres połowicznego zaniku następuje w okresie od 60 do 90 min. Jeśli więc chcemy uzyskać adekwatny wynik badania diagnostycznego z krwi, należy udać się niezwłocznie do laboratorium tuż po wstaniu z łóżka. Ponadto nie wykonujemy badania po uprzednim wysiłku fizycznym, głodzeniu się (zaburzenia odżywiania, diety redukcyjne) ze względu na możliwość zafałszowania wyniku.

Hydrokortyzon pełni niezwykle ważną rolę w utrzymaniu prawidłowej gospodarki węglowodanowej, białkowej i tłuszczowej oraz w utrzymaniu fizjologicznego ciśnienia krwi. A także hamuje odpowiedź układu odpornościowego (działanie przeciwzapalne), reguluje gospodarkę wapniową i funkcjonowanie układu trawienia.

Jest hormonem hiperglikemizującym, nasila glukoneogenezę z tłuszczów i białek, zwiększa syntezę i odkładanie glikogenu w wątrobie. A przeciwnie, nasila jego rozpad w tkance mięśniowej. Zmniejsza transport glukozy w komórkach i tym samym wykazuje działanie antyinsulinowe (przy nadmiarze ryzyko insulinooporności). Działa anabolicznie w stosunku do białek w wątrobie, ale katabolizuje białka mięśni, skóry prowadząc do ich rozpadu. Co wywołuje osłabienie siły mięśniowej, uszkadzanie włókien kolagenowych i elastynowych w sytuacji nadwyżki hormonu.

Kiedy kortyzol staje się naszym wrogiem?

Odpowiedź jest prosta – kiedy uzyskujemy patologicznie zawyżone lub zmniejszone wartości tego hormonu o charakterze schorzenia pierwotnego lub wtórnego, przez dłuższy czas. Kortyzol stabilizuje nasz organizm w stresie krótkotrwałym, a destabilizuje i jest toksyczny w sytuacji permanentnego stresu. Potęguje działanie adrenaliny, przyczynia się do nadciśnienia, cukrzycy steroidowej, nasila insulinooporność, lipolizę tłuszczy do kwasów tłuszczowych. A wtórnie prowadzi do redystrybucji tkanki tłuszczowej („byczy/bawoli kark”, barki, ramiona, twarz), niedotlenienia tkanek, w tym skóry.

Zmienia stosunek czynników morfotycznych krwi na rzecz wzrostu procesu prozakrzepowego i ryzyka miażdżycy. Może przyczyniać się do osteoporozy, wrzodów żołądka (zmiana pH soku żołądkowego), zaburzeń libido, cyklu miesiączkowego i zmian w obrębie skóry, obrzęków. Warto również dodać, iż mała dawka kortyzolu pobudza do działania, działa lekko euforycznie. Natomiast jego nadmiar nasila objawy depresji, zaburza prawidłowy sen i prowokuje stres oksydacyjny. Podniesiony kortyzol i powikłania, które wywołuje zwiększają ryzyko zgonu aż 4-krotnie.

Stres „malowany” na skórze

Nadwyżka kortyzolu w postaci przewlekłej wpływa na brak równowagi całego organizmu, nie oszczędza również skóry:

ju_see/shutterstock.com
  • Zwiększa podatność na infekcje grzybicze, bakteryjne i wirusowe skóry: grzybica skóry, paznokci, łupież pstry, brodawki wirusowe, zakażenia bakteryjne, opryszczka.
  • Nasila zmiany trądzikowe i łojotok ze względu na swoje powinowacze działanie do androgenów, wykorzystuje przy tym receptory na gruczołach łojowych.
  • Może prowokować hirsutyzm, wzrost zarostu na twarzy, a przerzedzenie włosów na głowie.
  • Prowokując do wzrostu insulinooporności pośrednio przyczynia się do wystąpienia rogowacenia ciemnego i związanych z nim przebarwień (efekt „brudnej szyi, łokci, kolan, dołów pachowych”) oraz nasilenia zmian trądzikowych.
  • Odpowiada za degradację i rozpad włókien kolagenowych, co wywołuje rozstępy, czasem o sinoczerwonym zabarwieniu ze względu na zwiększoną produkcję erytrocytów i wzmożone wykrzepianie w naczyniach krwionośnych (zespół Cushinga), razem z estrogenami może przyczyniać się do powstawania rozstępów w okresie dojrzewania i ciąży.
  • Powoduje lokalne otłuszczenie charakterystyczne dla nadwyżki kortyzolu to „twarz w pełni księżyca”, „bawoli kark”, mocna budowa tułowia z przewagą brzucha na rzecz bardzo szczupłych nóg. Taką sylwetkę określa się mianem „kasztanowy ludzik”.
  • Kortyzol ze względu na swoja rolę hiperglikemizujacą i antyinsulinową prowokuje do odkładnia się tkanki tłuszczowej wokół brzucha, z kolei komórki tkanki tłuszczowej stymulują nieaktywny kortyzon do konwersji w kortyzol zwiększając jego ilość. I tym samym kortyzol znowu pobudza przyrost tkanki tłuszczowej – efekt „błędnego koła”.
  • Odpowiada za nadmierną skłonność do siniaków, wynaczynień i wybroczyn ze względu na cienką, przeświecającą skórę, kruchość naczyń i tendencję do wykrzepiania wewnątrznaczyniowego. Charakterystyczny jest również rumień na twarzy, szczególnie u osób z nadciśnieniem prowokowanym podwyższonym kortyzolem.
  • Zaburza procesy gojenia się skóry – procesy zapalne trwają znacznie dłużej, a powstałe skaleczenia goją się gorzej, często z pozostawieniem przebarwienia pozapalnego. Dlatego, że m.in. hydrokortyzon hamuje proliferację i czynność fibroblastów, ogranicza tworzenie się kolagenu, elastyny, GAG-ów. Odpowiada za słabe dotlenienie skóry przez naczynia krwionośne (wpływ na śródbłonek naczyń). Z tych powodów nie powinno się zbyt długo stosować preparatów z glikokortykosterydami na skórę. Ten proces prowadzi do ścieńczenia skóry.
  • Występują zaburzenia keratynizacji naskórka ze względu na upośledzone przez kortyzol wchłanianie wapnia wraz z jedoczesnym nasilenie jego wydalania z moczem. Wapń jest ważnym elementem procesu keratynizacji.

Stres jest  wszechobecny i wpisany w nasze życie od jego początku do końca. I zważywszy na to, co potrafi zrobić z naszym organizmem i skórą, warto pochylić się nad jego redukcją poprzez wszelkie możliwe formy relaksu i pracy z ciałem i psyche.

 A co, kiedy brakuje kortyzolu? Co się wtedy dzieje z naszą skórą?
Alena Ivochkina/shutterstock.com

Brak bądź niedobór kortyzolu obserwujemy w przebiegu zespołu Addisona, któremu towarzyszy również spadek aldosteronu. Zespół Addisona w 70-90 % wynika z autoagresji organizmu, który kieruje przeciwciała przeciw nadnerczom. Może towarzyszyć również zaburzeniom tarczycy, w tym Hashimoto. Z reguły rozwój choroby przypada na wiek około 30-40 lat. 

Jest to sytuacja niebezpieczna dla całego organizmu i na skórze manifestuje się poprzez pojawienie się zmian bielaczych (bielactwo wtórne), zaburzeń pigmentacji w postaci brązowego zabarwienia wokół oczu. Zmiany pigmentacji obserwujemy w obszarze dziąseł, języka, jamy ustnej czy czerwieni wargowej.

Spadek produkcji erytrocytów prowadzi do niedokrwistości, a tym samym słabego dotlenienia skóry. Ze względu na niską wartość aldosteronu tracimy wodę, więc obniża się ciśnienie krwi, co również wzmaga niedotlenienie z jednoczesnym przesuszeniem. W obrębie dłoni dochodzi do zarysowania głęboko bruzd skórnych oraz zmian płytki paznokciowej. Paznokcie są kruche i łamliwe.

Zaburzenia funkcji nadnerczy 8-krotnie częściej występują u kobiet niż mężczyzn. Zarówno nadmiar i niedobór wymaga właściwego leczenia w zależności od przyczyny schorzenia.

Skóra jest jak lustro, w którym możesz zobaczyć odbicie własnego stanu zdrowia. Malują się na niej wszystkie wewnątrzustrojowe zaburzenia, dlatego warto bacznie ją obserwować.


Katarzyna Nowackakosmetolożka, która swoją holistyczną wiedzę nt. skóry popularyzuje m.in. na Instagramie, gdzie znana jest właśnie jako Holistyczna Kosmetolog. Jej zawodowe motto brzmi: Leczenie objawów nie może przesłonić Ci szukania ich przyczyny. W przeciwnym razie kuracja nie przyniesie zamierzonego efektu. Kosmetolog z niemal 25 letnim doświadczeniem, prowadzi własny gabinet w Kaliszu.

Ceniona wykładowczyni i autorka artykułów badających związki przyczynowo-skutkowe popularnych problemów skórnych, prelegentka sympozjów naukowych i ceniona ekspertka w prasie kobiecej. Jako holistka i propagatorka holistycznego podejścia współpracuje z różnymi specjalistami. Posiada dużą wiedzę w obszarach naukowo powiązanych ze skórą, takich jak: stres, hormony, genetyka, epigenetyka, sen, odżywianie. Rozmowy z nimi udostępnia m.in. na swoim poradniczym profilu @holistycznakosmetolog_pl

Pobierz materiały edukacyjne
Facebook Instagram Youtube Spotify