Dermatic.pl Aesthetic Business

Stomatologia i medycyna estetyczna, czyli duet doskonały! – rozmowa z lek. dent. Aleksandrą Tomaszewską

ksiega protokolow 1200x300
Newsletter
, ten tekst przeczytasz w: 8 minuty
Coraz więcej lekarzy dentystów decyduje się na poszerzenie oferty swoich gabinetów o zabiegi z zakresu medycyny estetycznej. O tym, jak tego dokonać, od czego zacząć i z jakimi problemami przyjdzie się zmierzyć nowicjuszom rozmawiamy z doktor Aleksandrą Tomaszewską, lekarzem dentystą i jednocześnie dyplomowanym lekarzem medycyny estetycznej. 

Co znajdziesz w artykule?

Pani Doktor, czy każdy dentysta może być lekarzem medycyny estetycznej? Czy trzeba uzyskać jakieś specjalne uprawnienia, żeby móc wykonywać zabiegi z tego zakresu? Co w ogóle trzeba zrobić, żeby zostać lekarzem medycyny estetycznej?

Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa każdy lekarz i lekarz dentysta po ukończeniu studiów medycznych i zdaniu egzaminu państwowego nabywa prawo wykonywania zawodu. Upoważnia go to do świadczenia usług medycznych, w tym m. in. leczenia poprzez wykonywanie zabiegów z przerwaniem ciągłości tkanek – nieodzowny element zabiegów estetycznych.

Trzeba jednak mieć świadomość, że mimo uzyskanego dyplomu lekarz nie jest specjalistą w każdej dziedzinie medycyny. To tak, jakby porównać ortopedę z okulistą. Jeden i drugi ma prawo leczyć, ale pacjent ze zdiagnozowaną zaćmą najprawdopodobniej skuteczniej i bez ryzyka popełnienia błędu medycznego zostanie wyleczony przez okulistę. Kluczowe zatem jest oddzielenie prawa do wykonywania zabiegów medycyny estetycznej od wiedzy, umiejętności i znajomości zagadnienia.

Jak więc zdobyć tę tajemną wiedzę i niezbędne umiejętności? Czy lekarze mają możliwość wyboru specjalizacji w tej dziedzinie?

W ministerialnym wykazie specjalizacji lekarskich i lekarsko-dentystycznych nie znajdziemy  medycyny estetycznej jako takiej, ale niewykluczone, że w przyszłości to się zmieni. Obecnie zdobycie tytułu lekarza medycyny estetycznej możliwe jest dzięki ukończeniu studiów podyplomowym, oferowanych przez uniwersytety medyczne w Poznaniu, Warszawie i Katowicach.

Jednak i to – w moim mniemaniu – nie wystarczy, żeby pewnie wykonywać zabiegi estetyczne. Niezbędny jest również, a może przede wszystkim, udział w wielu kursach i szkoleniach.  

Jakie szkolenia warto zatem ukończyć?

W ostatnim czasie na rynku pojawiło się mnóstwo szkoleń i kursów z zakresu medycyny estetycznej. Co z jednej strony cieszy, bo zwiększa się dostęp do wiedzy, a w wyniku rosnącej konkurencji wśród firm szkoleniowych maleją ceny szkoleń. Z drugiej jednak strony może to negatywnie wpłynąć na jakość kursów.

Osobiście odradzam nowicjuszom uczestnictwo w 1-2-dniowych szkoleniach łączących wszystkie, najbardziej popularne zabiegi medycyny estetycznej, np. wypełniacze i toksyna botulinowa. Zdecydowanie więcej korzyści odniesiemy uczestnicząc w kursie podstawowym, a z czasem zaawansowanym z jednego rodzaju zabiegów (np. stosowanie toksyny botulinowej). Bądź z kursów dotyczących zabiegów konkretnego regionu twarzy (np. szkolenie z zakresu korekty kształtu ust).

Warto wybierać kursy, gdzie oprócz części teoretycznej jest przewidziana część praktyczna i praca z pacjentem pod okiem fachowca. Często producenci preparatów wykorzystywanych w zabiegach estetycznych organizują szkolenia, gdzie lekarz ma szansę nauki i równoczesnego sprawdzenia oferowanego produktu.

Zachęcam również do uczestnictwa w szkoleniach dotyczących ewentualnych powikłań i ich zapobiegania/leczenia. Takie szkolenia otwierają zabiegowcom oczy na wiele aspektów, ale przede wszystkim uczą pokory i respektu wobec wykonywania tego fachu.

Poszerzenie oferty gabinetu stomatologicznego o medycynę estetyczną – od czego zacząć? Innymi słowy na co należy zwrócić szczególną uwagę na starcie?

Z wprowadzeniem zabiegów estetycznych do oferty gabinetu stomatologicznego jest podobnie jak ze sportowcem, który bierze udział w zawodach. Zanim do nich przystąpi najpierw solidnie się przygotowuje. Oprócz intensywnych treningów tworzy plan działania, strategię zwycięstwa oraz poznaje przeciwników, z którymi przyjdzie mu się zmierzyć.

Tak też zanim lekarz dentysta rozpocznie wykonywanie zabiegów powinien – w pierwszej kolejności – zdobyć niezbędne kwalifikacje, wiedzę i umiejętności. W drugiej kolejności zbadać rynek, na którym działa. Zbadać jego potencjał (zweryfikować zapotrzebowanie na takie usługi wśród swoich i potencjalnych pacjentów), ocenić swoją pozycję konkurencyjną (kto, gdzie, za ile, na jaką skalą, komu świadczy usługi medycyny estetycznej w najbliższej okolicy).

Na koniec przygotować narzędzia promocji nowych usług, określić grupę docelową pacjentów, do których chce się trafić i dla których oferta będzie tworzona oraz dobrze wycenić usługi. Kiedy wszystkie trzy elementy są spełnione, dopiero wówczas warto poszerzać dotychczasową ofertę.  

A czy trzeba spełnić jakieś dodatkowe wymagania prawne?

Jak wspomniałam, od strony uprawnień dotyczących samego zabiegowca nadane prawo wykonywania zawodu lekarza dentysty jest wystarczającym warunkiem do świadczenia usług z zakresu medycyny estetycznej. Od strony organizacyjnej przypomnę, że pomieszczenie zabiegowe powinno spełniać ustawowe wymagania lokalowe w odniesieniu do gabinetu medycznego.

Radzę również przeanalizować swoją polisę ubezpieczeniową i poszerzyć ją o nowe usługi. Bardzo istotne, by razem z prawnikiem/radcą prawnym przygotować formularze pisemnej zgody na wykonanie zabiegu czy wykonanie fotografii (w tym możliwości wykorzystania wizerunku), które zostaną dołączone do dokumentacji medycznej.

Dlaczego warto zdecydować się na zabieg medycyny estetycznej w gabinecie stomatologicznym?

Przede wszystkim minimalizujemy ryzyko wystąpienia powikłań, ponieważ zabieg wykonuje lekarz, który potrafi odpowiednio zareagować w sytuacji ich wystąpienia. Po drugie zapewniamy sobie bezpieczeństwo z racji miejsca, w którym wykonany jest zabieg, czyli gabinet zabiegowy. Z mocy obowiązującego prawa musiał on spełnić wszelkie kryteria sanitarne, żeby zostać uruchomiony. I przez cały czas jego działania regularnie poddawane jest kontrolom odpowiednich urzędów.

Po trzecie zabieg wykonuje lekarz dentysta, który codziennie wykonuje mnóstwo iniekcji znieczulenia (potocznie zastrzyków). A przecież większość zabiegów medycyny estetycznej to nic innego, jak wstrzyknięcia odpowiedniego preparatu pacjentowi.

A czy medycyna estetyczna uzupełnia, wzbogaca leczenie stomatologiczne?
stomatolog medycyna estetyczna
Arthur Bargan/shutterstock.com

Z pełną odpowiedzialnością mogę to potwierdzić. Projektowanie uśmiechu pacjenta wielokrotnie przynosi fenomenalny efekt, kiedy oprócz leczenia implantologicznego, protetycznego, zachowawczego jest wzbogacone o zabieg korekty kształtu ust. Niekiedy wypełnienie bruzd nosowo-wargowych czy poprawa wolumetrii twarzy potęguje efekt działania lekarza dentysty w zakresie leczenia stomatologicznego.

Warto też zauważyć, że niektóre zabiegi estetyczne wykorzystuje się w zakresie leczenia stomatologicznego. Są to między innymi redukcja uśmiechu dziąsłowego za pomocą toksyny botulinowej, zapobieganie recesji dziąseł przy zastosowaniu terapii kolagenowej, leczenie bruksizmu (zagryzania, zgrzytania zębami) botoksem, gdzie skutkiem ubocznym jest wysmuklenie rysów twarzy i wiele innych.

A czy pacjent czerpie korzyści z korzystania z usług stomatologa w przypadku zabiegów estetycznych?

Ze względu na swoje medyczne wykształcenie lekarz dentysta potrafi spojrzeć na pacjenta holistycznie, tzn. patrzy na problem estetyczny wieloaspektowo. Przykładowo zapadniętym policzkom, wielokrotnie wypełnianym dużą ilość kwasu hialuronowego u pacjenta z brakami zębowymi w szczęce, może zaproponować trwalsze i korzystniejsze (w dłuższej perspektywie) finansowo rozwiązanie.

Uzupełnienie braków zębowych naturalnie podeprze policzki i jednocześnie odmłodzi pacjenta. A wypełniacz już w dużo mniejszej ilości posłuży do skorygowania pewnych niedoskonałości.

Poza tym lekarz dentysta ma wiedzę na temat możliwości stosowania zabiegów estetycznych u pacjentów z pewnymi chorobami współistniejącymi czy też zażywanymi przez nich lekami. Najciekawsza jednak wydaje się zaleta, o której wspomina większość pacjentów: możliwość skorzystania ze znieczulenia stomatologicznego w trakcie zabiegów estetycznych. To rzeczywiście duży przywilej, szczególnie w przypadku wrażliwszych na ból pacjentów np. przy poprawie kształtu ust.  

Czy z tego, co Pani Doktor mówi, można wnioskować, że zabiegi medycyny estetycznej należą jednak do zabiegów bolesnych?

Wrażliwość na ból jest cechą indywidualną jednostki. Każdy bowiem ma inny tzn. próg bólu. I często zabieg, który przez jednych oceniany jest jako bardzo bolesny, drudzy uważają jedynie za  niekomfortowy.

Co do zasady zabiegi estetyczne ze względu na ich charakter są mało przyjemne, ale na szczęście nie trwają długo. Pewne preparaty wykorzystywane w zabiegach estetycznych zawierają w swoim składzie środek znieczulający, co częściowo redukuje dyskomfort związany z ich podawaniem. Lekarze często stosują kremy znieczulające przed wykonaniem zabiegu, szczególnie, kiedy zabieg wymaga dużej ilości nakłuć skóry (np. wampirzy lifting).

Czasami jednak, ze względu na specyfikę zabiegu (miejsce wkłucia – okolice mocno unerwione, rodzaj preparatu – szczypiące lub gęste, które powodują odczuwanie silnego rozpierania) może on być dla pacjenta mniej przyjemny i z tym również trzeba się liczyć.

Czy można wyróżnić jakąś grupę zabiegów, które najczęściej wykonują lekarze dentyści? Co jest „najpopularniejsze”?
Metamorfoza uśmiechu przed i po, korekcja uśmiechu dziąsłowego oraz leczenie licówek ceramicznych – kksakultap/shutterstock.com

Chyba nie ma jednej słusznej odpowiedzi. Wszystko zależy od oferty estetycznej gabinetu. Jeśli lekarz dentysta koncentruje się wyłącznie na wykorzystaniu medycyny estetycznej w kontekście wzbogacenia efektów pracy stomatologicznej, to te będzie „sprzedawał” swoim pacjentom.

Jeśli jednak w swoim gabinecie oferuje pełen/szerszy wachlarz obecnie dostępnych usług estetycznych, to najprawdopodobniej najczęściej będą wybierane u niego te zabiegi, po które (po prostu) sięgają  pacjenci wszystkich innych gabinetów. Są to niezmiennie: redukcja zmarszczek przy użyciu botoksu bądź kwasu hialuronowego, korekta kształtu ust, policzków, brody za pomocą wypełniaczy. Także rewitalizacja skóry twarzy, poprawa jej napięcia, nawilżenia, ujędrnienia  za pomocą stymulatorów tkankowych.

Czy lekarz dentysta może być dobrym lekarzem medycyny estetycznej?

Każdy lekarz – bez względu na dziedzinę medycyny – może świetnie wykonywać zabiegi estetyczne i być rewelacyjnym lekarzem medycyny estetycznej. Zdecydowanie nie jest to działka wyłącznie dla dermatologów czy chirurgów plastycznych. Moim zdaniem kluczowe są zamiłowanie, świetne wyszkolenie, zdolności i predyspozycje.

Uważam, że lekarze dentyści z racji manualnego i trochę artystycznego charakteru swojej profesji mogą mieć nawet nieco większe predyspozycje. Poza tym pracują codziennie ze strzykawką i w bliskiej odległości twarzy pacjenta. Niejako więc automatycznie dostrzegają mankamenty urody, które można łatwo poprawić.

Zatem dusza artysty, dobre oko, zdolności manualne i wiedza to kombinacja, którą wielu lekarzy dentystów posiada. A która jest kluczem do sukcesu w medycynie estetycznej.

A jak przekonać pacjenta do skorzystania z zabiegu estetycznego u dentysty?

Komunikacja i uświadamianie! Przez komunikację rozumiem informowanie o nowej ofercie zarówno stałych pacjentów np. w czasie wizyty stomatologicznej, ale również docieranie do potencjalnych klientów wszelkimi możliwymi kanałami. Są to między innymi maile, ulotki, banery informacyjne, plakaty. A dziś przede wszystkim media społecznościowe, które są nieocenione w tej kwestii. Informowanie bez ciągłego przypominania jest niestety mało skuteczne, dlatego skuteczne  kampanie informacyjne muszą mieć charakter ciągły.

Druga kwestia to wspomniane przeze mnie uświadamianie. Niestety w dalszym ciągu społeczeństwo ma niewielką wiedzę na temat zabiegów medycyny. Sądząc, że każda korekta kształtu ust kończy się stworzeniem karykaturalnego „kaczego dzioba”, a co gorsza twierdząc, że to efekt użycia botoksu.

Wielu pacjentów zgłasza się z problemem utrwalonych zmarszczek niestety za późno, żeby w pełni im zaradzić. Wielka rola w tym wszystkim lekarza, który w możliwe najprostszy sposób (zrozumiały dla pacjenta język, fotografie „przed/po”) powinien uświadomić pacjenta, jakie korzyści może odnieść, poddając się „zawczasu” małoinwazyjnym zabiegom estetycznym. Często niewielka korekta estetyczna może znacznie poprawić nie tylko wygląd pacjenta, ale również jego samopoczucie, pewność siebie i samozadowolenie.   

Przejdźmy zatem do kwestii finansowych. Czy patrząc czysto zarobkowo opłaca się wprowadzić zabiegi estetyczne do oferty?

Wzbogacenie oferty o nowe usługi daje szansę na rozwój gabinetu i w długiej perspektywie czerpanie zysków nie tylko z „nowych” zabiegów. Ale również poszerzenie grona pacjentów, korzystających z tych dotychczasowych.

Przyglądając się wyłącznie marży zabiegu medycyny estetycznej można wysnuć wniosek, że są one relatywnie wysokodochodowe. Ale… w kalkulacji zysków radzę uwzględniać zawsze poniesione koszty odbytych i nadchodzących szkoleń, działań marketingowych i promocyjnych, czas poświęcony na zdobywanie nowego pacjenta, koszty stałe (np. czynsz za lokal, wynagrodzenie personelu pomocniczego) i koszty zmienne (np. opłaty za media).

Kluczowa okazuje się również cena samego preparatu, a ta zależy od wielkości zamówienia, długości współpracy z marką, promocji cenowych w hurtowniach i samej hurtowni. Dobrze skalkulowana oferta będzie przynosić zyski. Nie może być zbyt niska (to pozornie skuteczne narzędzie marketingowe, po które często sięgają  początkujący w branży lekarze, chcąc skusić tym pacjentów). Bo wzbudzi podejrzenie niskiej jakości produktu/usługi i przyciągnie pacjentów, dla których niska cena jest wyznacznikiem lojalności wobec gabinetu.

Nie należy też wyceniać usługi zbyt wysoko, tak żeby pokryć wszystkie poniesione koszty. Warto uwzględnić ceny konkurencji i najbliższego otoczenia. To naprawdę skomplikowana i wieloaspektowa kwestia, której nie radzę bagatelizować. 

Wspomniała Pani Doktor o kwestii zakupu produktów. Jak więc znaleźć dobrego dostawcę,  tzw. zaufaną hurtownię?

Po pierwsze hurtownia musi sprzedawać wyłącznie certyfikowane produkty. Sporo dzisiaj „podróbek” i preparatów niewiadomego pochodzenia, przed czym wszystkich ostrzegam. Po drugie warto współpracować ze stabilnymi i długo funkcjonującymi na rynku kontrahentami.

A dopiero w trzeciej kolejności kierowałabym się ceną. Nie mówię, że nie ma ona znaczenia. Sama również śledzę oferty i je między sobą porównuję. Ale więksi gracze ze względu na skalę swojego działania mogą pozwolić sobie częściej na promocje cenowe czy rabaty cenowe dla swoich stałych odbiorców. 

Serdecznie dziękujemy za poświęcony czas na rozmowę i podzielenie się z nami z wieloma cennymi radami. Jesteśmy przekonani, że będą one stanowić cenne źródło wiedzy. I dla wielu dentystów okażą się przyczynkiem do poszerzenia oferty gabinetów stomatologicznych o zabiegi z zakresu medycyny estetycznej.

Cała przyjemność po mojej stronie. Kiedyś to ja byłam na początku tej drogi i bezskutecznie wówczas szukałam odpowiedzi na wiele nurtujących mnie pytań. Kiedy tylko mogę,  chętnie dzielę się swoją wiedzą, doświadczeniem i dobrą radą. Jestem zdania, że lekarze powinni się wzajemnie wspierać i sobie pomagać, czego coraz częściej brakuje.

Aleksandra Tomaszewskaabsolwentka Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu na kierunku lekarsko-dentystycznym i dyplomowany lekarz medycyny estetycznej twarzy. Obowiązki właściciela i głównego lekarza przychodni stomatologicznych i medycyny estetycznej w Ostrorogu i Szamotułach z sukcesem godzi z rolą trenera w firmie Dermatic. Dzięki interdyscyplinarnemu wykształceniu oraz nieustannie podnoszonym kwalifikacjom na krajowych i międzynarodowych szkoleniach swoim pacjentom gwarantuje kompleksowe spojrzenie na problemy lecznicze w obrębie twarzy i jamy ustnej.

Pobierz materiały edukacyjne
Facebook Instagram Youtube Spotify