Dermatic.pl Aesthetic Business

Piekielny aquafilling, czyli budyń w piersiach

, ten tekst przeczytasz w: 10 minuty

Co znajdziesz w artykule?

O powiększaniu piersi aquafillingiem, jego destrukcyjnym działaniu w organizmach i sposobach leczenia rozmawiamy z doktorem Przemysławem Jasnowskim, specjalistą chirurgii ogólnej i onkologicznej zajmującym się chirurgią  piersi od 1997 r.

rozmawiała Barbara Kwiecińska-Kielczyk

Panie doktorze, oglądając reportaże o zabiegach z aquafillingiem, słuchając opowieści pacjentek i relacji leczących je lekarzy włos się na głowie jeży. Metoda z piekła rodem! Czym jest ów piekielny aquafilling?
alt="dr przemysław jasnowski"
dr Przemysław Jasnowski

–  Tego dokładnie nikt nie wie, bo nigdy nie zostało to do końca wyjaśnione. Teoretycznie to 98% sól fizjologiczna i 2% poliakrylamid. Ale czy sprzedawany preparat nie zawierał innych substancji albo czy w procesie technologicznym były zachowane wszystkie prawidłowe parametry, tego nie wiemy.  

Zacznijmy jednak od początku. Aquafilling! Preparat, który został zarejestrowany w Polsce – i to dwukrotnie – preparat, który został dopuszczony jako produkt medyczny. Jako coś, co można podawać kobietom zdrowym w celu upiększenia, powiększenia piersi. I od tego się zaczęło.

Natomiast w Polsce zaczęli podawać go lekarze – i nie tylko – ale tacy, którzy nigdy nie zajmowali się chirurgią piersi. Ponieważ wszczepianie czegokolwiek do gruczołu piersiowego czy pod niego w okolicach piersi powoduje dużą destrukcję. I to ludzie zajmujący się chirurgią piersi wiedzą.

Tę destrukcję powoduje nie tylko AQF, ale inne wypełniacze np. Macrolane. I bardzo dużo kobiet w Polsce, na Węgrzech, w Ukrainie, Słowacji, Czechach, a także w Niemczech skorzystało z tego prostego, bezbolesnego zabiegu, który miał nie pozostawiać blizn w celu powiększenia, upiększenia piersi.

Czym ta metoda różni się od powszechnych wkładek, implantów silikonowych?

– Krótka odpowiedź brzmi: Wszystkim! Pomijając, że protezy jakiejkolwiek firmy są to produkty bezpieczne, przebadane, o których bardzo dużo wiemy. I które zostały dopuszczone w Europie i na całym świecie po bardzo wnikliwym procesie badań klinicznych, trwających bardzo długo i cały czas nadal.

Aquafilling jest bezpostaciową masą przypominającą w języku niemedycznym budyń. Ten „budyń” był podawany teoretycznie pod gruczoł piersiowy i to w dużej ilości 150-200 ml. Ta masa była podawana strzykawkami, to były iniekcje. Jeśli były aplikowane pod kontrolą USG, to preparat znajdował się w jednym miejscu.

Ale większość lekarzy tego USG nie robiło. Czyli podawali aquafilling w różne części piersi. I ten aquafilling mamy obecnie w mięśniu piersiowym większym, w tkance gruczołowej piersi, między mięśniem a piersią – około piersi.

Ale drugą rzeczą – poza destrukcją jaką czyni ta substancja, ten „budyń” – jest to, że on zaczyna migrować…

I później okazało się, że ta substancja rozlewa się po całym organizmie?
alt="aquafilling w piersi"

– Tak, ona migruje po całym organizmie w systemie przestrzeni między powięziami i limfatycznym, bo bardzo często po podaniu do piersi AQF migruje do węzłów chłonnych. Okazało się, że one są upakowane, zajęte, bo ten aquafiling przeszedł drogą naczyń chłonnych do węzłów chłonnych, powodując różne dolegliwości bólowe, zwłóknienia. Badania pokazują, że węzły są całkowicie zajęte, ale zarazem straciły swoją funkcję.

Migruje także tzw. powięziami. Znajduje sobie jak woda ze źródełka miejsca i tymi powięziami przepływa zarówno do powłok jamy brzusznej jak i niżej – do pośladków, ud, do kończyn dolnych. Niekiedy ujściem tego aquafillingu jest skóra. Wypływa tak, jak ropień przebija się przez skórę, tak aquafilling przebija się przez skórę na przykład piersi. I mamy pierś jak po wybuchu kilku gejzerów! Tu mamy jedną pierś, w której jest aquafiling, a druga, która „wybuchła”. Widoczne są miejsca ujścia w kilku miejscach. I organizm nie jest w stanie sam się z tej substancji oczyścić w całości.

I tak, jak do momentu programu telewizyjnego w „Superwizjerze” pacjentki nie wiedziały, że jest to tak straszne, tak obecnie jest dużo zamkniętych grup gdzie się bardzo dobrze komunikują. Rozmawiają o swoich problemach i zaczęły szukać różnych rozwiązań w Polsce i w Europie jak się tego pozbyć.

Cofnijmy się jeszcze nieco… Jakie skutki wywołuje w organizmach kobiet ten rozlany aquafilling?
alt="aquafilling w piersi"
Usuwanie aquafillingu z piersi

– On niszczy wszystkie tkanki, które z nim się kontaktują. Wśród niekorzystnych działań AQF znalazło się działanie neurotoksyczne, rakotwórcze, negatywnie wpływa na rozwój płodu. Powoduje mechaniczną i chemiczną destrukcję. Czasami na zewnątrz tego nie widać, ale gdy otworzymy to miejsce, widać straszne zniszczenia.

I wywołuje w konsekwencji reakcje bólowe i wyniszczenie organizmu?

– Największym problemem jest to, że na początku nie ma żadnych dolegliwości. Nie daje żadnych objawów ani bólowych, ani infekcyjnych. Tylko w organizmie tkwi taka tykająca bomba. W momencie kiedy pojawiają się objawy – ból, swędzenie, dyskomfort – wtedy włącza się mechanizm obronny w myśleniu pacjentek oraz zastanawianie się czy to jest problem.

A teraz już wiemy, że jest to bardzo duży problem i nie należy czekać aż ta substancja spowoduje takie spustoszenie w organizmie. Wtedy ciężko to zrekonstruować, oczyścić. Tylko należy zareagować wcześniej.

I teraz co my robimy?

Bo Pan doktor leczy te pacjentki…

– Cały czas leczę. Pierwszą rzeczą, którą robię, to jest diagnostyka. Diagnostyka opiera się na dwóch badaniach. Pierwszym jest rezonans magnetyczny piersi, a niekiedy rezonans magnetyczny tej części ciała, gdzie mamy podejrzenie obecności aquafillingu. I ten rezonans służy do kilku rzeczy. Określenia zasięgu operacji, określenia zasięgu migracji oraz zasięgu destrukcji, czyli zniszczenia, które dokonał aquafilling.

alt="aquafilling w piersi"

Przygotowując się do operacji planuję zakres resekcji na podstawie obrazów MRI i USG. Widzę obszary zniszczone przez aquafilling.

I teraz przechodzimy do sposobu resekowania. Jest kilka metod – i w Polsce i na świecie. Część lekarzy próbowała usunąć tę substancję, czyściła mechanicznie – bez usuwania uszkodzonego narządu, czyli gruczołu piersiowego i mięśnia. Powodawało to , że ten aquafiling nadal pozostawał i nadal powodował destrukcję, migrował. Nie da się go mechanicznie dobrze oczyścić, usunąć.

Druga grupa lekarzy próbowała amputować piersi dość radykalnie całe. Pozostawiała tylko skórę, brodawkę sutkową, natomiast resekowała i gruczoł i mięsień. Wykonując oczywiście jednoczasowe rekonstrukcje.

Natomiast mój sposób polega na tym, że ja po takiej diagnostyce rezonansem magnetycznym i USG – ja jestem także diagnostą schorzeń piersi – wykonuję resekcję częściową. Tego, co jest zniszczone, zaatakowane przez aquafilling oraz miejsca, gdzie on migrował. Oczywiście niekiedy trzeba usunąć węzły chłonne i struktury poza piersią, np. nacieczone mięśnie brzucha.

Ale jeśli mowa o piersi, usuwam jak najbardziej radykalnie ten aquafilling, mając doświadczenie z chirurgii onkologicznej. Staram się jednak pozostawić jak najwięcej zdrowej tkanki, po to, żeby kobieta po takiej operacji, po resekcji i rekonstrukcji miała jak najbardziej naturalne, swoje własne tkanki.

Robię operację 2-etapową. Po oczyszczeniu miejsca z aquafillingu wszczepiam ekspandery. Czyli coś, co jest przejściową protezą piersi. Ekspander to jest taka proteza, którą dopełniamy solą fizjologiczną. Tę sól możemy dopełniać i usuwać podczas zabiegu, jak i po.

alt="aquafilling w piersi"
Materiał do badania histopatologicznego

Ekspander służy  do tego, że ja wyrównuję proporcje po usunięciu wnętrza piersi. Bo nie w każdej piersi trzeba usunąć tyle samo struktur. Czyli na przykład w jednej usunę 120 ml, a w drugiej 200 ml, to ekspanderami wyrównuję te objętości. Co powoduje, że wiem jaką docelowo mogę wszczepić protezę w celu symetryzacji piersi, aby okazały się równe.

Oczywiście na tym etapie resekcji wszystko idzie do badania. Jest to mierzone, ważone, idzie do badania histopatologicznego. W tym wyciętym fragmencie mamy poza aquafillingiem zniszczony mięsień, zniszczony gruczoł i inne tkanki zajęte lub zniszczone przez AQF.

I w to miejsce wszczepiamy ekspandery, aby znaleźć symetrię i aby dobrze  wygoić miejsce resekcyjne.

One również przygotowują nam pierś na wszczepienie protezy.

W tym momencie wyglądają już całkiem normalnie…
alt="aquafilling w piersi"
Dopełnianie ekspandera solą fizjologiczną

– Pokazują pacjentce jak jej piersi będą wyglądały. Może sobie wybrać własną objętość, kształt piersi na etapie ekspanderów. To odbywa się ambulatoryjnie, jest bezbolesne…

Śródoperacyjnie wykonuję także USG, aby sprawdzić samego siebie. Aby sprawdzić podczas operacji czy jest jeszcze jakieś miejsce, które trzeba doczyścić, coś jeszcze wyciąć. Sprawdzam samego siebie czy ten zabieg jest wystarczająco radykalny.

Wykonując tę diagnostykę przedoperacyjną, śródoperacyjną wszczepiam ekspandery. Pacjentka, która goi się około 3-4 miesięcy, mając te ekspandery wykonuje ponownie rezonans, który sprawdza i dla niej i dla mnie czy wszystko jest radykalnie wycięte, czy tego aquafillingu już nie ma.

I to daje nam taką bezpieczną i swobodną sytuację, gdzie robiąc drugą operację – wymiany ekspandera na protezę –  wszczepiam je już w dobre, czyste, wygojone pole operacyjne. Co dla nas chirurgów piersi jest ważne, ponieważ proteza musi być wszczepiona w sposób sterylny, jałowy, bezdotykowy… Żeby to odbywało się w dobrych, czystych tkankach.

A co jest tą protezą?
alt="aquafilling w piersi"

– Obecnie protezy mają głównie silikon kohezyjny. Wypełnienie tych protez w zależności od producenta nieco się różni, ale proteza ma tak skonstruowane powłoki wokół żelu, które mają zapewnić bezpieczeństwo. Aby nawet podczas pęknięcia on nie przemieszczał się, nie migrował, nie wchodził do organizmu poza protezą.

Jeśli chodzi o protezy też wiemy bardzo dużo na temat ich żywotności, możliwości wystąpienia różnych powikłań. Każda pacjentka, która ma wszczepione coś sztucznego – protezę – jest objęta systematyczną kontrolą. Raz do roku USG, a rezonans magnetyczny  – do którego ciągle wracam – co 5 lat.

Dlaczego ciągle do niego powracam? Ponieważ jest to badanie bardzo obiektywne, powtarzalne i dające możliwość porównywania wyników badania. Rezonans magnetyczny bada nie tylko gruczoł, ale tkanki wokół niego oraz ocenia integralność protezy. Pozwala nam na ocenę bezpieczeństwa rzeczy, czyli protezy,  którą  wszczepiliśmy.

Zaprezentował Pan doktor do tej pory postepowanie z samymi piersiami… Ale co z innymi obszarami organizmu, do których ten toksyczny „budyń” przewędrował? Brzuch, pośladki itd.

– Na szczęście do mnie pacjentki z pośladkami nie trafiły…

alt="aquafilling w piersi"
Co jednak robić w tamtych obszarach?

– Operować!

Całego człowieka, wszystkie te miejsca?

– Tak! Ja usuwałem zmienione pachowe węzły chłonne. One straciłyswoją wartość, były zniszczone. Druga moja pacjentka miała migracje poniżej piersi do powłok brzusznych. Te struktury, które zostały zajęte w wyniku migracji, musiały zostać wyczyszczone, a miejsca zniszczone – usunięte.

To jest chirurgia resekcyjna, to nie jest chirurgia estetyczna. Jak to leczyć? Początkowo opieraliśmy się na bardzo małych grupach, na artykułach, doniesieniach, które tak naprawdę niewiele wiedzy nam dawały.

Dopiero z czasem nabieraliśmy wiedzy i doświadczenia jak postępować, jak rozwiązać problemy, których rozwiązania na początku tej drogi nie znaliśmy. I na podstawie doświadczeń różnych lekarzy wypracowaliśmy – myślę, że obecnie – dobre i bezpieczne sposoby. Czyli resekcja tego aquafillingu, ale nie całkowita resekcja piersi. Tylko tego, co jest zmienione i jednoczasowa rekonstrukcja.

Oczywiście można by dyskutować czy ten sposób z ekspanderami jest idealny. Dlaczego nie włożyć od razu protezy?… Ja jestem przeciwnikiem aby w ten zniszczony obszar wszczepiać od razu protezę. Trzeba wyczyścić i wygoić, aby bezpiecznie przeprowadzić rekonstrukcję protezą.

Pacjentki mają obecnie bardzo dużą wiedzę, ponieważ są między sobą bardzo dobrze skomunikowane. Obecnie przychodzące pacjentki znają każdy szczegół operacji. Cały proces jest bardzo transparentny, nie mamy nic do ukrycia. One wzajemnie wymieniają się swoimi doświadczeniami, odczuciami, problemami…

Ale one mają przecież zniszczony organizm i życie!
alt="aquafilling w piersi"

– Mam nadzieję, że już niedługo nie… Że uda się całkowicie oczyścić – bo tego też nie jesteśmy nigdy całkowicie pewni. Zawsze jak rozmawiam z pacjentką mówię, że nie daję 100-procentowej gwarancji. Dlatego wykonuję ten drugi rezonans, żeby sprawdzić radykalność wyciecia AQF dla pacjentki, ale też i dla siebie. Bo jeżeli nawet przed drugą operacją mamy jakieś małe konglomeraty aquafillingu, to podczas wymiany ekspanderów na protezy możemy jeszcze doczyścić. Usunąć jakieś miejsce, które rezonans pokaże, że jest jeszcze aquafilling.

Zatem mam nadzieję, że ten sposób zbytnio nie okaleczy pacjentki, nie będzie to amputacja podskórna, z którą wiąże się utrata czucia i wszystkie te dyskomforty związane z taką amputacją. Ale da pacjentce radykalne wycięcie, a zarazem komfort zrekonstruowanej piersi oraz poczucie udokumentowane badaniami, że ona „tego czegoś” się pozbyła.

Jak długo trwa ten proces leczenia po wprowadzeniu aquafillingu do piersi?

– Okres miedzy pierwszą a drugą operacją trwa 4-6 miesięcy, ale czas od konsultacji do ostatecznego wygojenia trwa około 6-9 miesięcy.

Jak wielkie jest grono tych poszkodowanych w Polsce – bo już nie będziemy rozszerzać na inne kraje?

– Około 6 tysięcy w Polsce, ale bardzo często przyjeżdżają pacjentki z zagranicy.

Upiększanie, powiększanie piersi przeprowadzamy na własny koszt. Natomiast leczenie pacjentek po poddaniu się zabiegowi z aquafillingiem jest już ratowaniem zdrowia, a nawet życia. Czy to leczenie odbywa się już w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia, czy też poszkodowane – jakby nie było jednak na własne życzenie – muszą również za nie płacić?

– Wykonuję te operacje tylko w sektorze prywatnym. Ale z tego co wiem niektóre Oddziały Chirurgii Plastycznej wykonują to w ramach NFZ.

A czy ten preparat bywa jeszcze gdzieś stosowany, czy też ta metoda szczęśliwie umarła?

– Mam doniesienia od swoich pacjentek, że w Niemczech – o dziwo – ten preparat jest cały czas podawany.

A u nas?

– U nas nie! Prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych decyzją z dnia 27.01.2020 r. wycofał z obiegu ostatecznie AQF, znany jako preparat LOS DELINE.

Bo on pochodził początkowo z Ukrainy. Potem był produkowany w Czechach pod inną nazwą…

– I wrócił z Czech pod inną nazwą. Ale Polskie Towarzystwo Chirurgii Plastycznej i Rekonstrukcyjnej wydało oświadczenie, które było przedstawiane również w mediach, że ten preparat absolutnie nie jest bezpieczny, należy go unikać i nie należy w żaden sposób wszczepiać. Mało tego… Gdybyśmy porozmawiali z tymi wszystkimi kobietami, to okazuje się, że żaden chirurg zajmujący się piersiami tego preparatu nie używał.

Tylko to takie raczej podziemie było?

– Może nie podziemie, bo to był preparat zarejestrowany w Polsce. Czyli nie było tak, że ci lekarze używali czegoś nielegalnego…

To wróćmy zatem jeszcze do początku rozmowy. Skąd on się wziął? On miał być wygodniejszy w stosunku do implantów silikonowych?

– Tak. On miał być bezbólowy, bezbliznowy, bezpieczny, pięknie powiekszający i modelujący piersi.

Czyli nie mamy implantu, tylko substancję, która nam wypełnia piersi?

– Tak, wypełnia i powiększa piersi. I miało być serum,  „złoty środek”!

A okazało się przekleństwem, bo związki zawarte w preparacie doprowadziły do destrukcji organizmów pacjentek!

– Tak! Destrukcji organizmu i tkanek. Coś, co zostało zarejestrowane w sposób dość pochopny i nie zostało tak naprawdę przebadane. Bo w wielu krajach nie został dopuszczony do stosowania, gdyż nie spełniał wszystkich kryteriów.

A czy jakieś procesy o odszkodowanie za utratę zdrowia fizycznego i psychicznego odbywały się?

Odbywają się ciągle, ale ja nie znam tych rozstrzygnięć. Myślę, że upłynęło za mało czasu na ostateczne wyroki.

Czy możemy podsumować jednak naszą rozmowę takim pozytywnym akcentem, że da się uratować tym kobietom komfort życia? Że nie stracą kobiecości i że cały ten koszmarny dramat zmierza do w miarę pozytywnego finału dzięki postępowaniu, które między innymi Pan doktor prowadzi?

– Ja oczywiście nie jestem jedynym lekarzem w Polsce, który operuje, pomaga kobietom poszkodowanym przez aquafilling. Jest wielu bardzo dobrych specjalistów zarówno w Warszawie, Krakowie, Łodzi, na Pomorzu, na Śląsku i w innych miastach. To są wszystko miejsca, gdzie lekarze pomagają kobietom pozbyć się tego ogromnego problemu. I zrekonstruować te zniszczenia, które uczynił ten preparat.

Dziękuję bardzo.

Zdjęcia pochodzą z dokumentacji zabiegowej dr Przemysława Jasnowskiego

Przemysław Jasnowski – specjalista chirurgii ogólnej oraz chirurgii onkologiczny. Studia medyczne ukończył w 1996 roku. Pracuje w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Częstochowie na Oddziale Chirurgii Onkologicznej jako starszy asystent od 1997 roku. Od tego czasu specjalizuje się też w operacjach piersi. Wykonuje zabiegi rekonstrukcji piersi z użyciem tkanek własnych i ekspanderów oraz protez, zabiegi onkologiczne – połączenie zabiegów onkologicznych i plastycznych gruczołów piersiowych.  Ponadto wykonuje zabiegi augmentacji, czyli powiększenia piersi za pomocą protez, ekspanderoprotez, zabiegi zmniejszania piersi, mastopeksje, lipofilling piersi – wypełnianie komórkami tłuszczowymi. Od 1999 pracuje w Medyk-Centrum projekt #PRSP w Częstochowie. Chirurgia piersi  #PRSP bazuje na bardzo licznych stażach w Polsce i zagranicą oraz dość dużym własnym doświadczeniu.  Szczegóły pracy Przemysława  Jasnowskiego można odnaleźć na stronie internetowej chirurgiapiersi.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Facebook Instagram Youtube Spotify