Dermatic.pl Aesthetic Business

Hialuronidaza – stosuję ją tylko wtedy, kiedy muszę!

, ten tekst przeczytasz w: 5 minuty

Co znajdziesz w artykule?

W studiu Aesthetic Business naszym gościem jest dr n. med. Izabela Załęska. Poruszymy bardzo istotny temat dotyczący hialuronidazy. Czy jest ona jedynym remedium na usieciowany kwas hialuronowy?

rozmawiała Zofia Owczarek

Zacznijmy od takiego podstawowego pytania czym jest hialuronidaza i w jakim celu i ją stosujemy?

– Hialuronidaza jest enzymem, który naturalnie występuje – jest produkowana przez niektóre komórki ludzkie, zwierzęce. Występuje też w jadzie na przykład błonkoskrzydłych czy w białku owczym lub bydlęcym.

Natomiast kluczowym dla nas jest to, że dzięki temu enzymowi dochodzi do depolimeryzacji, czyli do rozkładu kwasu hialuronowego. Dlatego jeśli stosujemy kwas hialuronowy usieciowany, to pozwala nam to w niektórych przypadkach – kiedy jest to konieczne – do rozpuszczenia tego kwasu. Czyli jest to niezbędny czynnik. Musimy ją mieć w gabinecie, kiedy stosujemy usieciowany kwas.

Ta hialuronidaza, która jest dostępna w hurtowniach medycyny estetycznej skąd jest pozyskiwana?
alt="rozpuszczenie kwasu hialuornowego hialuronidaza"
Tanya Dol/shutterstock.com

– Mamy dwa rodzaje. Jest to hialuronidaza, która będzie właśnie pozyskiwana z jadu błonkoskrzydłych. Może pochodzić od białka bydlęcego.

Jest jeszcze jeden element, jedna hialuronidaza, którą ja osobiście oceniam najwyżej. Jest to hialuronidaza pozyskiwana, wyekstrahowana z paciorkowców. Czyli z bakterii, która będzie dawała nam możliwie najmniejsze skutki uboczne.

Jakie jest w takim razie ryzyko w przypadku podania hialuronidazy? Jakiego efektu możemy się spodziewać?

– Pytanie czy mówimy o ryzyku związanym z tym, że podamy jej za dużo i będziemy uszkadzały nie tylko ten kwas hialuronowy, który wstrzyknęliśmy. Ale uszkadzamy również własny kwas hialuronowy i o tym pamiętajmy.

Czyli, co jest kluczowe, dawka hialuronidazy musi być stricte przeliczona dokładnie do dawki kwasu, jaką podaliśmy. I to jest jeden element, a drugi – to reakcja alergiczna. I tutaj moglibyśmy powiedzieć o tym nieco więcej. Bo może dojść nawet do wstrząsu anafilaktycznego. Czyli do dość trudnej reakcji, bo zagrażającej w niektórych przypadkach życiu pacjenta.

Jeśli stosujemy w takim razie w gabinecie hialuronidazę zarówno odzwierzęcą czy tę laboratoryjną, teoretycznie bezpieczniejszą, czy za każdym razem powinniśmy wykonywać próbę alergiczną?

– Oczywiście! Jeżeli pacjent miał już wcześniej stosowaną hialuronidazę, to mamy bezpieczniejszą procedurę. Zdecydowanie tak powinno być, chyba że jest to rzeczywiście nagłe podanie. To znaczy mamy u pacjenta nagłe zatkanie naczynia.

Jeżeli jest to hialuronidaza odzwierzęca i mamy zaplanowane podanie jej, to byłoby dobrze, gdyby pacjent zrobił na przykład test alergiczny na błonkoskrzydłe. To w ogóle daje nam dodatkowo bezpieczeństwo, jeżeli wiemy, że jest to hialuronidaza właśnie takiego pochodzenia.

Ale można zrobić w ogóle próbę uczuleniową. Wystarczy podać na przedramieniu bardzo niewielką dawkę 0,02 mililitra na niewielki depozyt śródskórnie i czekamy chwilę. Jeżeli pojawi się rumień większy, to oczywiście mamy próbę dodatnią. Jeżeli tylko czerwona, bardzo delikatna kropeczka, to możemy powiedzieć, że mamy test ujemny.

Wszystko jest kwestią też oczywiście umiejętności odczytania tej próby alergicznej, ale warto ją rzeczywiście zrobić. Uważam, że jest to bardzo pomocne.

Jak długo w takim razie hialuronidaza działa w tkance, jeśli chodzi o reakcje enzymatyczne? Czy jest wskazane, żeby pacjent po zabiegu rozpuszczania kwasu hialuronowego pozostał dłuższy czas w gabinecie dla bezpieczeństwa?
alt="rozpuszczenie kwasu hialuornowego hialuronidaza"
DuxX/shutterstock.com

– Wszystkie doniesienia naukowe mówią, że hialuronidaza po podaniu działa od 24 do 48 godzin; w okolicy oka od 60 do 112. Natomiast jeśli chodzi o pozostanie w gabinecie – tak! Ze względu na to, że hialuronidaza może wywołać reakcje alergiczne, pacjent po podaniu powinien z nami zostać przynajmniej około godziny. Pół godziny do godziny w gabinecie, żebyśmy mieli pewność, że nic się nie dzieje – jeśli chodzi o nagłą reakcję alergiczną, chwilę po podaniu hialuronidazy.

I też oczywiście obserwujemy pacjenta. Weźmy też pod uwagę, że zwłaszcza jeżeli to jest nagłe podanie, czyli doszło do zatkania naczynia, to my rzeczywiście musimy zwracać uwagę czy wraca krążenie w miejscu, po zatkaniu naczynia. Czyli obserwujemy pacjenta, sprawdzamy jak wyglądają tkanki.

I proszę też pamiętać, że bardzo często jest potrzebna reaplikacja hialuronidazy. Powiedzmy – to pierwsze podanie nie zawsze było w 100% wystarczające.

Po jakim czasie w takim razie możemy reaplikować enzym, skoro pierwszy zabieg był nieefektywny?

– Oczywiście są różne procedury i różne zdania specjalistów na świecie. Na pewno musielibyśmy powiedzieć o całej procedurze z ciepłymi okładami, z podaniem aspiryny albo Sildenafilu, jeśli pacjent jest uczulony na kwas acetylosalicylowy.

Na pewno podajemy hialuronidazę do momentu, kiedy zniknie zbielenie; widzimy, że wraca nam naturalny kolor tkanek. Ale najlepiej kontrolujemy pacjenta po 6 godzinach, jeśli to jest możliwe. Jeżeli nie jest to możliwe, bo zabieg był wykonany wieczorem, to kontrolujemy pacjenta, ale w kolejnej dobie najlepiej rano. Sprawdzamy, jeśli mamy jeszcze wątpliwości, to powtarzamy podanie hialuronidazy.

A co, jeśli chodzi o takie kapryśne podania enzymu, to znaczy: „rozpuszczę usta, zrobię je na nowo, bo tamte mi się nie podobają”. Czy jest to wskazane, czy powinniśmy wręcz unikać tego typu zachowania?

– Zdecydowanie odradzam hialuronidazę. To nie jest ten związek, którym powinniśmy się bawić. Hialuronidaza to jest związek, który powinien być stosowany absolutnie tylko i wyłącznie, kiedy jest taka konieczność.

alt="dr n. med. Izabela Załęska"
dr n. med. Izabela Załęska

To jest związek – dla mnie – ostatniego wyboru. To znaczy stosuję go tylko i wyłącznie wtedy, kiedy muszę. Zatem wtedy, kiedy byłaby tak zwana awaria podczas zabiegu. Czyli mamy powikłanie albo rzeczywiście pacjent ma taką nadkorekcję, z którą nie da się funkcjonować, wygląda nieestetycznie.

Drodzy Państwo, pamiętajmy o tym, że hialuronidaza nie uszkadza tylko kwasu, który jest podany. Ale również nasz.

I przede wszystkim – co jest moim zdaniem kluczowe – specjalista, który podaje hialuronidazę, każda osoba, która ją podaje, musi mieć pełną świadomość, że dawka hialuronidazy powinna być dostosowana do rodzaju preparatu, który został podany. Czyli przeliczona dawka hialuronidazy, jeśli chodzi o jednostki na 0,1 preparatu, który został wstrzykiwany.

Oczywistym jest to, że w procedurze nagłego podania podajemy ją często nieco więcej. Z prostej przyczyny. Staramy się wtedy przede wszystkim o odblokowanie naczyń i zdrowie pacjenta, żeby nie doszło do martwicy.

Natomiast w przypadku takiej zabawy co często obserwujemy na rynku: „Powiększę sobie usta, jak mi się nie spodoba, to sobie rozpuszczę”. Czy to, co się dzieje teraz, jeśli chodzi o modelowanie ust najczęściej, żeby wymodelować usta do techniki rosyjskiej. Często te panie rozpuszczają usta, bo: „Pani mi powiedziała, że jeżeli chcę mieć takie płaskie, to najpierw proszę rozpuścić, a potem będziemy modelować”.

Absolutnie odradzam. Jest to absolutnie na szkodę pacjenta, o czym nie są często pacjenci informowani. A tak naprawdę myślę, że konsekwencje tego będą widoczne w kolejnych latach, tylko teraz się po prostu o tym nie mówi.

A jeśli w takim razie była już konieczność, bo faktycznie np. były ziarnienia po pierwszym podaniu usieciowanego kwasu hialuronowego. Nie wyglądało to estetycznie… To po jakim czasie od momentu podania enzymu możemy wykonać kolejny zabieg wypełnienia usieciowanym kwasem hialuronowym?

– Myślę, że takim bezpiecznym czasem są 2 tygodnie. Przede wszystkim też powinniśmy pamiętać, że tkanka powinna być regenerowana. Po podaniu hialuronidazy nie tylko powinniśmy myśleć o tym, że w tym miejscu podamy kolejny kwas hialuronowy. Ale myślę, że cały obszar powinien być też regenerowany przez na przykład mezoterapię czy dobry rodzaj stymulatora tkankowego.

Proszę pamiętać, że hialuronidaza jest związkiem płynnym, który będzie fantastycznie dyfundował w tkance. Jeżeli teraz mówimy na przykład o okolicy ust, to podajemy hialuronidazę w okolicę ust, ale ona będzie również bardzo często działała w okolicę ust. My podamy więc potem wypełniacz tkankowy bezpośrednio do czerwieni wargowej, ale zostaje nam okolica ust, którą powinniśmy później regenerować. I potem panie się skarżą, że rzeczywiście te usta może i według nich będą ładne, ale co dalej z okolicą ust?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Facebook Instagram Youtube Spotify