Dermatic.pl Aesthetic Business

portal informacyjno-branżowy ISSN 2719-7980

Brązowe piękno – w szponach nałogu

, ten tekst przeczytasz w: 7 minuty
W ostatnim pięćdziesięcioleciu opalenizna utożsamiana była ze zdrowiem i dostatkiem. Brązowa skóra symbolizuje w kulturze środkowoeuropejskiej sprawność, zdrowie, młodość i piękno w połączeniu z wypoczynkiem, aktywnością i radością życia. Niestety jest to mit, gdyż największym wrogiem skóry jest promieniowanie ultrafioletowe, bez którego udziału nie można osiągnąć naturalnej opalenizny.

dr n. med. Kornelia Niemyska

Przez wiele stuleci nieskazitelnie biała skóra była synonimem piękności, a opalenizna kojarzyła się z prostym ludem. Dopiero w 1929 roku projektantka Coco Chanel wylansowała pierwszą w historii linię kosmetyków do opalania.

Opalanie definiuje się jako celową ekspozycję na promieniowanie ultrafioletowe (UV) w celu kosmetycznego przyciemniania skóry. Promieniowanie UV pochodzi nie tylko z promieni słonecznych, ale również jest emitowane przez lampy solarne.

Początki solarium

sięgają 1975 roku, kiedy to Friedrich Wolff wynalazł świetlówkę UVA, umieszczoną pod szkłem akrylowym przepuszczalnym dla tego promieniowania. Urządzenie to miało służyć leczeniu i zapobieganiu chorobom wynikającym z niedoborów witaminy D. W Polsce solaria funkcjonowały już na przełomie lat 80. i 90. XX wieku.

Promieniowanie ultrafioletowe zostało uznane przez Międzynarodową Agencję Badań nad rakiem za najwyższą kategorię ryzyka rakotwórczego. A urządzenia opalające emitujące promieniowanie UV zostały podniesione do tej kategorii w 2009 roku.

Solaria to urządzenia służące do opalania, mające najczęściej postać łóżek lub kabin opalających. Umożliwiają one utrzymanie opalenizny przez cały rok, bez względu na warunki panujące na zewnątrz. Źródłem promieniowania nadfioletowego są niskociśnieniowe lampy rtęciowe (LP, low pressure) o mocy 80 W, 100 W, 120 W, 140 W, 160 W i 180 W oraz długości 150 cm, 180 cm i 200 cm. Albo wysokociśnieniowe lampy metalohalogenkowe (HP, high pressure), przeważnie o mocy 400 W.

Lampy stosowane w solariach emitują przede wszystkim UVA (ok. 95%) i niewielki odsetek UVB (ok. 5%). Lampy niskociśnieniowe emitują promieniowanie o widmie podobnym do promieniowania słonecznego. Podczas gdy lampy wysokociśnieniowe emitują przede wszystkim UVA, natomiast UVB jest w dużym stopniu filtrowane.

Solaria to urządzenia służące do opalania, mające najczęściej postać łóżek lub kabin opalających. Umożliwiają one utrzymanie opalenizny przez cały rok, bez względu na warunki panujące na zewnątrz. Lampy stosowane w solariach emitują przede wszystkim UVA (ok. 95%) i niewielki odsetek UVB (ok. 5%).

Coraz więcej osób korzysta z możliwości opalania się przez cały rok. Dlatego też przez wiele lat sądzono, że solaria są urządzeniami bezpiecznymi z racji małego udziału  UVB w  widmie emisyjnym lamp UV. Jednak okazało się, że promieniowanie nadfioletowe emitowane przez lampy solarium może być znacznie intensywniejsze od słonecznego promieniowania nadfioletowego.

Stosunek UVB/UVA w solarium wynosi zazwyczaj 1:200, podczas gdy w promieniowaniu słonecznym 1:12,5. Dziś jest dowiedzione, że to właśnie promieniowanie UVA odpowiedzialne jest za powstawanie zmian nowotworowych i szybsze starzenie się skóry.

Dlaczego skóra ciemnieje?

Opalanie jest procesem odwracalnym. Opalenizna pojawia się w dwóch etapach. W etapie pierwszym już po kilkuminutowej ekspozycji na działanie UV skóra zaczyna ciemnieć i jest to tak zwana bezpośrednia, natychmiastowa opalenizna (IPD, immediate pigment darke-ning). Postępujące ciemnienie skóry spowodowane jest działaniem promieniowania UVA, a także UVB. Melanocyty (komórki zawierające barwnik melaninę) pojawiają się w większej ilości w miejscach poddanych ekspozycji UV.

Etap drugi to pigmentacja opóźniona (DPD, delayed pigment darkening), powstająca od 2 dni po opalaniu. Swoje maksimum osiąga ok. 10 dni po ekspozycji na promieniowanie. I utrzymuje się przez ok. 3–4 tygodnie w zależności od przyjętej dawki promieniowania oraz indywidualnych predyspozycji genetycznych. W fazie DPD syntetyzowane są nowe ilości melaniny i odbywa się jej dystrybucja w naskórku.

Zwolennicy opalania
alt="opalenizna 365 dni"
Jasminko Ibrakovic/shutterstock.com

Mimo licznych doniesień o szkodliwości opalania liczba zwolenników solariów w Polsce – tak jak na całym świecie – wciąż rośnie. Wiedza o niebezpieczeństwach UV często nie zmienia zachowań związanych z opalaniem.

Rozpowszechnienie opalania się w solariach w krajach rozwiniętych jest bardzo zróżnicowane. Ponieważ od 2,8% do 47,0% osób deklaruje, że opalało się na łóżkach do opalania w ciągu ostatniego roku, ze znacznymi różnicami w zależności od wieku i płci. W Polsce szacuje się, iż z salonów solarnych codziennie korzysta kilkaset tysięcy osób. Mają do dyspozycji ponad 40 tys. urządzeń opalających: łóżek i tub.

Zwolenniczkami łóżek opalających są głównie kobiety (60%). Ale coraz częściej ze sztucznego słońca korzystają mężczyźni, którzy stanowią już 40% klientów. Częstość opalania wśród nastolatków nie jest dokładnie znana. Ale odsetek młodzieży korzystającej z kabin lub łóżek opalających wzrasta wraz z wiekiem.

Zachowania i postawy matek mogą wpływać na praktyki opalania się nastolatków. Badanie populacyjne wykazało, że wśród 30% osób w wieku od 12 do 18 lat, które korzystały z solarium, opalanie zadeklarowali również ich opiekunowie. Pobłażliwość opiekunek płci żeńskiej była istotnym czynnikiem wpływającym na opalanie się nastolatków.

U wielu osób występuje nawet niebezpieczeństwo uzależnienia od opalania, czyli tzw. tanoreksji (tanning addiction behaviour).

Tanoreksja – uzależnienie od opalania

Tanoreksja, pochodzi od angielskiego słowa tan – opalenizna oraz słowa anoreksja – zaburzenia odżywiania na tle patologicznego postrzegania własnej osoby, występującego zwykle u dziewcząt i młodych kobiet. Jest chorobą XXI wieku, zaliczaną do uzależnień behawioralnych takich jak zakupomania, uzależnienie od gier czy internetu.

Zalicza się do zaburzeń osobowości wynikających z kultu własnego ciała. Zewnętrzna atrakcyjność poprawia samopoczucie, więc dąży do niej za wszelką cenę coraz więcej ludzi.

Na tanoreksję najczęściej zapadają kobiety rasy białej w młodym i średnim wieku, które wmawiają sobie, że poprzez opaleniznę staną się młodsze i bardziej atrakcyjne.

Na tanoreksję najczęściej zapadają kobiety rasy białej w młodym i średnim wieku, które wmawiają sobie, że poprzez opaleniznę staną się młodsze i bardziej atrakcyjne. „Wyglądam lepiej, kiedy się opalam”. Albo – „Czuję się zdrowo, kiedy mam ładną opaleniznę”. Motywacją do opalania jest więc lepszy wygląd, dobre samopoczucie, relaksacja i przedwakacyjne przygotowanie skóry.  

Czy to już nałóg?

Zazwyczaj uzależnienie zaczyna się niewinnie, ale z czasem nabiera intensywności. Przymus opalania się wynika z ukrytego stresu psychicznego, zazwyczaj korelującego z innym zaburzeniem psychiatrycznym. Takim jak lęk, zaburzenie dysmorfii ciała lub zaburzenie odżywiania.

Mechanizm uzależnienia od opalania jest podobny do mechanizmu uzależnienia od alkoholu (nałogowiec odczuwa potrzebę picia coraz większych ilości alkoholu, żeby osiągnąć ten sam skutek).

Osoby opalające się w solarium są również bardziej skłonne do uzależnienia od nikotyny, używania sterydów (wśród nastolatków płci męskiej) i innych substancji psychoaktywnych. Amatorzy częstego opalania się zgłaszają subiektywne jego efekty, wskazujące na reakcję podobną do opioidów, np. nastrój euforyczny. Efekty emocjonalne, takie jak relaksacja, lepszy nastrój, odprężenie i wzrost energii to inne często wymieniane powody opalania.

Obsesja na brąz
alt="opalenizna 365 dni"
YuriyZhuravov/shutterstock.com

Jednorazowe przypadki zbytniej opalenizny nie są podstawą do doszukiwania się u siebie czy innych uzależnienia. Ryzyko uzależnienia od opalania jest tym większe, im częściej korzysta się ze sztucznych źródeł promieniowania ultrafioletowego (powyżej 10 sesji w roku) oraz jeśli czas trwania pojedynczej sesji opalania przekracza 10 min.

O uzależnieniu można mówić wówczas, gdy jakaś osoba obsesyjnie stara się nadawać swojej skórze odcień brązu, osiągając efekt głębszy niż normalna opalenizna. Tanorektycy odczuwają potrzebę stałego kontaktu ze słońcem. Mają ciągłe uczucie, że są bladzi, a tym samym mało atrakcyjni nawet wtedy, kiedy ich skóra kolorem zbliżona jest już do czekolady.

W konsekwencji jednak częste lub codzienne opalanie, bez względu na to, czy na plaży czy też w solarium, powoduje niszczenie skóry, nie dając jej odpowiednio długiego czasu na samoregenerację.

Tanorektycy, jako klienci solariów wybierają najmocniejsze urządzenia, wyposażone najlepiej w całkowicie nowe i zarazem bardziej silne lampy. Nie robią zalecanych przerw w opalaniu się i tym samym nie dają skórze odpocząć.

Tanorektycy, jako klienci solariów wybierają najmocniejsze urządzenia, wyposażone najlepiej w całkowicie nowe i zarazem bardziej silne lampy. Nie robią zalecanych przerw w opalaniu się i tym samym nie dają skórze odpocząć. W skrajnych przypadkach potrafią korzystać z solarium codziennie, a nawet kilka razy dziennie. Przy całkowitym lekceważeniu zasad bezpiecznego kontaktu z promieniowania UV.

Bezpieczne opalanie?

Nie istnieje bezpieczne opalanie – ani na słońcu, ani w solarium – ale stosując się do pewnych zasad można uczynić je mniej ryzykownym. Najczęstszym błędem osób uczęszczających do solariów jest zbyt długa ekspozycja na promieniowanie. Niewiele osób jest świadomych, że 15 minut w solarium, to tak jak cały dzień spędzony na słońcu.

Niewątpliwie ważny jest nadzór techniczny nad solariami, który m.in. kontroluje poziomy natężeń napromienienia lamp solarnych.

Niewiele osób jest świadomych, że 15 minut w solarium, to tak jak cały dzień spędzony na słońcu.

Stosowanie filtrów przeciwsłonecznych jest ustaloną i zalecaną praktyką w celu ochrony skóry przed uszkodzeniami wywołanymi przez promieniowanie słoneczne.

Skutki nadmiernego opalania się

Skóra osób uzależnionych od opalania się starzeje się trzy razy szybciej. Robi się wiotka, sucha i pozbawiona blasku, a skutki są bardzo trudne do ukrycia i naprawy. Efekty narażenia na promieniowanie UV mogą doprowadzić do ostrych oraz przewlekłych zmian zwanych fototoksycznymi i fotoalergicznymi. Odczyny ostre występują bezpośrednio po ekspozycji na promieniowanie lub kilkanaście godzin później i zalicza się do nich rumień fotochemiczny.

Zbyt częste i długie nasłonecznienie – sztuczne czy naturalne – może powodować nierównomierne rozkładanie się barwnika i przebarwienia w postaci plam przebarwieniowych. Sztuczne opalanie w solarium, gdzie światło promieniowania UV jest bardzo intensywne, naraża na częstsze nabycie się tego problemu skóry.

Objawy reakcji fototoksycznej są widoczne w miejscach wystawianych na promienie i mogą być podobne do poparzenia słonecznego. Najczęstszą i najszybciej widoczną reakcją jest rumień. Objawia się on zaczerwieniem skóry w miejscu naświetlania. Rumieniowi może towarzyszyć występowanie miejscowego obrzęku, pęcherzy z płynem surowiczym oraz martwica tkanek.

Zbyt częste i długie nasłonecznienie – sztuczne czy naturalne – może powodować nierównomierne rozkładanie się barwnika i przebarwienia w postaci plam przebarwieniowych. Sztuczne opalanie w solarium, gdzie światło promieniowania UV jest bardzo intensywne, naraża na częstsze nabycie się tego problemu skóry.

Badania wykazały,

że promieniowanie ultrafioletowe pochodzące z lamp solarnych odpowiada za zmniejszenie ochrony immunologicznej skóry Co z kolei prowadzi do powstania fotodermatoz, nowotworów skóry oraz przyspieszonego procesu starzenia się skóry.

Opinia publiczna jest ogólnie świadoma potencjalnej szkody, jednak wielu nadal celowo się opala. Związek między łóżkami do opalania a rakiem skóry został przekonująco wykazany w badaniach naukowych.

alt="czerniak"
Africa Studio/shutterstock.com

Dowody epidemiologiczne wskazują, że opalanie w solarium jest czynnikiem ryzyka czerniaka i nieczerniakowego raka skóry. Szacuje się, że 25% czerniaków obserwowanych u młodych kobiet można przypisać korzystaniu z solarium. 

Pojedyncza sesja opalania zwiększa ryzyko czerniaka o około 20%, a nieczerniakowego raka skóry o 29% do 67%. Przy czym ryzyko to wzrasta wraz z częstszą ekspozycją.

Według Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem u osób, które korzystają regularnie z solarium przed ukończeniem 30–35. roku życia, ryzyko zachorowania na czerniaka skóry wzrasta o 75%. Istotnymi czynnikami ryzyka były masa ciała, liczba znamion powyżej 7, rudy kolor włosów, intensywne opalanie się w ciągu roku i korzystanie z solarium częściej niż raz w miesiącu.

Związek między łóżkami do opalania a rakiem skóry został przekonująco wykazany w badaniach naukowych.

Stwierdzono także, że ryzyko wystąpienia czerniaka wzrasta u osób, które korzystały z solarium 10 lub więcej razy w roku. I kiedy zdarzenia z przeszłości (tj. ekspozycje na promieniowanie naturalne i sztuczne) się kumulują.

Leczenie

Niewiele jest dowodów empirycznych na to, że osoby opalające się nadmiernie aktywnie poszukują leczenia lub chcą zmienić swoje zachowanie. Terapia powinna być kompleksowa, gdyż u tanorektyków włącza się system zaprzeczania własnej chorobie. I występuje wyłącznie uzależnienie psychiczne, przez co objawy abstynencyjne ograniczają się do tej sfery.

Niewiele jest dowodów empirycznych na to, że osoby opalające się nadmiernie aktywnie poszukują leczenia lub chcą zmienić swoje zachowanie.

Uzależnienie od słońca wymaga leczenia i pomocy psychoterapeutycznej oraz wsparcia rodziny i otoczenia.

dr n. biol. Kornelia Niemyska

Doktor nauk biologicznych, wykładowca akademicki, autorka publikacji z obszaru nauk medycznych i nauk o zdrowiu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Facebook Instagram Youtube Spotify