Dermatic.pl Aesthetic Business

portal informacyjno-branżowy ISSN 2719-7980

„Niewidzialne” igły

, ten tekst przeczytasz w: 3 minuty

Do tematu materiałów okołozabiegowych, a w szczególności igieł, którymi wykonujemy zabieg, warto podejść, jak do pewnego rodzaju inwestycji w komfort i bezpieczeństwo klientów. Jaki to ma wpływ? Zdecydowanie bardzo bezpośredni. Warto zacząć od pytania: jak często i dlaczego należy zmieniać igły podczas wykonywania mezoterapii igłowej lub innych zabiegów iniekcyjnych, polegających na dużej ilości nakłuć?

Anton Abravit

Igły, jak i noże oraz inne ostre przedmioty, mają to do siebie, że się tępią. Raczej nikt z nas nie lubi kroić tępym nożem, a więc na pewno niekomfortowo przebija się naskórek tępą igłą kilkaset razy podczas przeprowadzania zabiegu na osobie leżącej na fotelu. Zobaczcie w jaki sposób, niewidoczny dla oka, ale widoczny pod mikroskopem, wygina się końcówka igiełek po kilku wkłuciach.

alt="igły"
Nasuwa się pytanie…

Jak często warto wymieniać igły podczas przeprowadzenia standardowego zabiegu, na przykład mezoterapii twarzy? Jest to kwestia indywidualna i uzależniona od wykorzystywanych igieł. Specjaliści zaznaczają, iż wymieniają igły od 4 do nawet 10 razy podczas jednego zabiegu. Rozchód materiałów okołozabiegowych zauważalnie wzrasta, ale chcielibyśmy Wam zadać jeszcze jedno pytanie: co najczęściej słyszycie w swoim gabinecie podczas konsultacji?

Zakładamy, że: “Czy to boli?” pojawia się najczęściej. Wymiana igieł pozwala na zminimalizowanie odczuć bólowych, gdyż zmniejszamy stopień dodatkowej traumatyzacji tkanek. Biorąc pod uwagę drugie najczęściej pojawiające się stwierdzenie w gabinetach, wymawiane przez klientów, a mianowicie: “u pani X nie bolało!” – zadbanie o kwestię rozsądnej wymiany igieł podczas zabiegu zdecydowanie wpłynie na podejmowanie decyzji przez klientów co do pozostania przy Waszych usługach.

Nasuwa się pytanie: jak często warto wymieniać igły podczas przeprowadzenia standardowego zabiegu, na przykład mezoterapii twarzy? Jest to kwestia indywidualna i uzależniona od wykorzystywanych igieł. Specjaliści zaznaczają, iż wymieniają igły od 4 do nawet 10 razy podczas jednego zabiegu.

Czy istnieją inne czynniki, wpływające na zmniejszenie odczuć bólowych?

Pozostańmy przy igłach. Ich częsta wymiana, to jednak nie wszystko o co możemy w tej kwestii zadbać. Na poziom bólu również wpływa grubość wykorzystywanych igieł.

Dotychczas na rynku były dostępne igły o grubości 32/33G i były uznawane za najcieńsze z możliwych, jednak marka TSK LAB zrewolucjonizowała rynek, wprowadzając do oferty THE INVISIBLE NEEDLE. Przeprowadźmy krótką analizę porównawczą najczęściej wykorzystywanych igieł do mezoterapii 30G/13mm, 32G/4mm oraz The Invisible Needle marki TSK.

Pierwszy czynnik – grubość igły. The Invisible Needle (co wynika nawet z nazwy, “igła niewidoczna”) jest o 14 % cieńsza od rozmiaru 33G, czyli o ponad rozmiar w porównaniu z igłą 32G i prawie o 2,5 rozmiaru w porównaniu do igiełek 30G, które też są bardzo cienkie. Taki rozmiar świetnie się sprawdzi przy podawaniu płynnych produktów. Jednakże w wypadku gęstszych – niestety przepustowość igły będzie znikoma w porównaniu z innymi.

alt="igły"
Processed with VSCO with b1 preset

Kolejnym czynnikiem, na który ma wpływ grubość igieł – jest poziom wywołanego krwawienia, przy wykonywaniu procedury mezoterapii igłowej. Im cieńsze jest nakłucie, tym mniejszy jest stopień krwawienia. Czym to może skutkować? Przede wszystkim igły niewidoczne od TSK sprawdzą się w przypadku skór naczyniowych, gdzie łatwo jest o trafienie w rozszerzone naczynka. Tak samo w przypadku dużej ilości nakłuć. Invisible Needle sprawi, że szansa powstania siniaków po zabiegu będzie mniejsza niż w przypadku wykorzystywanych grubszych igieł. W tej kwestii warto zaznaczyć, iż igiełki 30G oraz 32G są również niezwykle cienkie, lecz różnica między tą trójką istnieje.

Kolejnym atutem The Invisible Needle jest tak zwany system “low dead space”. Innymi słowy, miejsce w igle, gdzie często preparat się zatrzymuje jest mniejsze niż w igłach innych marek. Co nam to daje? Najlepiej tę zaletę przedstawić na przykładzie procedury z wykorzystaniem toksyny botulinowej, kiedy rachunek idzie na każdą kroplę. Zminimalizowany “martwy punkt” igły pozwala nie tracić cennego produktu, wykorzystując go tym samym do ostatniej kropli.

Podsumowując – kiedy warto sięgnąć po niewidoczne igiełki TSK?

Igły 30G/32G/33G są bardzo cienkimi igłami, codziennie wykorzystywanymi na całym świecie przez zabiegowców w różnych branżach, nie tylko zabiegów estetycznych, kosmetologii i medycyny estetycznej.

Oto kilka wskazań, kiedy te igły są zalecane:

  • niski próg bólowy pacjenta;
  • tendencja do łatwego powstawania siniaków i krwawienia;
  • skóra naczyniowa;
  • wysoki poziom wrażliwości pacjenta;
  • The Invisible Needle sprawdzą się również w przypadku wykorzystywania płynnych preparatów.

Igły 30G/32G/33G są bardzo cienkimi igłami, codziennie wykorzystywanymi na całym świecie przez zabiegowców w różnych branżach, nie tylko zabiegów estetycznych, kosmetologii i medycyny estetycznej. Dlatego nie warto kompletnie o nich zapominać, bowiem sprawdzają się w wielu innych przypadkach. Mimo wszystko warto być świadomym o istniejącej możliwości dopasowania igieł, do wymagań Waszych klientów i dbaniu o jego/jej potrzeby.

zdjęcia: Pinterest

Facebook Instagram